Bezdomne zwierzęta. Jak możesz pomóc.

Zwierzę bezdomne to zwierzę domowe, które z jakiegoś powodu straciło kontakt ze swoim właścicielem i nie można ustalić miejsca jego pobytu. Jest skazane na poniewierkę i życzliwość obcych ludzi. W wielu wypadkach nie poradzi sobie samo bez opieki. Jak można takiemu zwierzęciu pomóc?

Bezdomności zwierząt można i trzeba zapobiegać. Jak w każdym przypadku, tak i tutaj, wszelkie działania trzeba zacząć od siebie. Przede wszystkim nie bierzmy do domu zwierzęcia, jeśli faktycznie nie jesteśmy przekonani, że możemy dać mu dom na wiele lat. Nie jest też dobrym pomysłem dawanie zwierzęcia w prezencie. Co roku przed Gwiazdką sklepy zoologiczne pustoszeją i co roku już w styczniu rozpoczyna się zbiorowa akcja: „Oddam za darmo w dobre ręce psa, kota, królika, papużkę”. Decyzję o przygarnięciu zwierzaka do domu każdy powinien podjąć samodzielnie. Jeśli już się na to zdecyduje, warto zaadoptować psa lub kota ze schroniska. W ten sposób nie tylko dajemy zwierzęciu nowy dom, ale i zmniejszamy liczbę bezdomnych.

Jeśli mamy psa lub kota, który ma kontakt z innymi zwierzętami, warto pomyśleć o kastracji lub sterylizacji. Szczególnie w przypadku kotów jest to dobry sposób na ograniczenie populacji. Niestety bezdomnych kotów jest dużo więcej niż bezdomnych psów.

Jeśli napotkamy na swej drodze bezdomne zwierzę, powinniśmy zachować ostrożność. Dziki, bezdomny kot ucieknie, ale pies może zachować się bardzo różnie. Można zrobić zdjęcia i rozwiesić ogłoszenia, że w okolicy błąka się pies. Jeśli jest łagodny i ewidentnie niegroźny, można zabrać go do domu na przechowanie a może nawet na stałe. W przypadku, gdyby pies zdradzał oznaki agresji, lepiej jest powiadomić o jego bezdomności lokalną Straż Miejską.

Bezdomne koty nie są groźne i na pewno nie zaatakują człowieka. Nie dadzą się złapać i przygarnąć (można próbować łapać te zwierzęta do klatki i oswajać, ale to bardzo długotrwały proces). To, czego potrzebują, to miska strawy i miejsce do spania. W lecie koty radzą sobie całkiem dobrze, ale zima to trudny dla nich okres. Niegdyś mogły nocować w piwnicach, niestety coraz częściej zabrania się kotom wstępu do domowych podziemi. A szkoda, bo to właśnie dzięki kotom nie było problemu z myszami i szczurami w piwnicach. Każdy właściciel piwnicy może samodzielnie zadecydować o uchyleniu okienka dla kotów. Warto wtedy do swojej piwniczki wstawić kuwetę. Koty nie pogardzą też budowanymi specjalnie dla nich domkami oraz pożywieniem. Trzeba tylko pamiętać, ze decyzja o dożywianiu bezdomnych kotów nie może być tymczasowa. Zwierzęta te szybko uczą się, gdzie i kiedy mają przyjść na codzienny posiłek, ufają swoim opiekunom i chociaż nie pozwalają się do siebie zbliżyć, zaprzestają polowań na myszy i ptaki. Dokarmiając bezpańskie koty, trzeba pamiętać, że deszcz, mróz czy lenistwo nie jest usprawiedliwieniem dla opuszczenia karmienia.

Pomagać zwierzętom bezdomnym można także mniej bezpośrednio. Jeśli nie możemy fizycznie zaadoptować psa lub kota, możemy to zrobić wirtualnie, wpłacając co miesiąc określoną kwotę na konto schroniska lub fundacji opiekującej się takimi zwierzętami. Mile widziane są także różne akcje charytatywne niosące pomoc bezdomnym zwierzakom. Na przykład lubelscy taksówkarze zrzeszeni w iTaxi za każdy kurs zrealizowany przez ich korporację fundowali jeden posiłek dla zwierząt z lubelskiego schroniska. Akcja okazała się dużym sukcesem i taksówkarze obiecują, że ją powtórzą. W szkołach, przedszkolach i domach kultury często zbierane są stare koce i karma dla zwierząt. Takie akcje są szczególnie cenne w okresie jesiennym, gdy schroniska przygotowują się do przetrwania zimy. Czasem zbierane są środki finansowe. Jeśli nie chcemy wrzucać pieniędzy do puszek, można zrobić przelew na rzecz konkretnego schroniska lub fundacji.

Miłośnicy zwierząt, którzy z różnych powodów nie mogą trzymać psa lub kota w domu, mogą zaangażować się w pomoc na zasadach wolontariatu. Dzięki temu więcej psów mieszkających w schroniskach może liczyć na codzienny spacer i czysty boks.

Artykuł sponsorowany