Brat wyszarpał trzy punkty

UNIA REJOWIEC – BRAT SIENNICA NADOLNA 1:3 (1:1)
0:1 – Urbański (38), 1:1 – R. Rossa (42 karny), 1:2 – Ignaciuk (80 karny), 1:3 – P. Szadura (84).


UNIA: Maciejewski – Kloc, Pawlicha, Szczepanik (57 Karauda), Bohuniuk, Rossa, Górny (52 Kostiukevych), Biniuk, Kozaczuk (80 Czajka), Czerwiński, Niezbecki (85 Kwiatosz). Trener – Tomasz Sąsiadek.

BRAT: Dębski – Wędzina (90 Malinowski), D. Jopek, Kociuba (46 Pachuta), Szczepaniuk, Kniażuk (46 K. Jopek), Ignaciuk (87 Witka), P. Szadura, Suduł (85 Kowalski), Urbański, Arnold Kister. Trener – Andrzej Ignaciuk.

W Rejowcu faworytem był Brat, ale w pierwszej połowie zupełnie nie było tego widać. To Unia groźniej atakowała, ale była piekielnie nieskuteczna. – Dwóch bardzo dobrych okazji nie wykorzystał Niezbecki – mówi Tomasz Sąsiadek, trener gospodarzy. W 15 min. Niezbecki minimalnie chybił w sytuacji sam na sam z Markiem Dębskim, a w 29 min. odebrał piłkę obrońcom Brata, ale znów nie dał rady pokonać bramkarza gości. Wcześniej z pięciu metrów, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, przestrzelił Kozaczuk. Podopieczni Andrzeja Ignaciuka przebudzili się po 35 minutach gry. To właśnie grający trener gości świetnie dośrodkował w 38 min., a w zamieszaniu podbramkowych przytomnością umysłu wykazał się Urbański i było 0:1. Brat długo z prowadzenia się nie cieszył. Pięć minut później w polu karnym gości faulowany był Roman Rossa i Jerzy Marciniak wskazał na wapno. Jedenastkę wykorzystał sam poszkodowany.

– W pierwszej połowie byliśmy lepsi, powinniśmy prowadzić dwoma bramkami. Niestety po zmianie stron to Brat przejął inicjatywę – zauważa Sąsiadek. Drugie 45 minut rozpoczęły się od groźnego dośrodkowania Wędziny w pole karne, jednak Suduł strzelił tuż nad poprzeczką. Chwile później Kamil Jopek uderzył groźnie z dystansu, ale piłka minęła bramkę gospodarzy o kilka centymetrów. – Kolejne minuty to groźny strzał Suduła z 54 min. oraz minimalne chybienie obok słupka Arnolda Kistra z 55 min. Następne minuty, to znowu dużo chaosu z obu stron, z którego niewiele wynikało – czytamy na stronie Brata. Goście przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę w końcówce meczu. W 79 min. w polu karnym faulowany był Suduł, a pewnym wykonawcą jedenastki okazał się Ignaciuk. Po tej bramce gospodarze postanowili rzucić się do odrabiania strat, jednak bardzo szybko, bo już w 83 min., nadziali się na kontrę, którą wykończył Paweł Szadura. Trzy punkty pojechały do Siennicy Nadolnej. – Szkoda, z przebiegu meczu zasłużyliśmy na remis. Musimy popracować nad skutecznością – podsumowuje trener Unii Rejowiec. (kg)