To nie był dzień Więcaszka…

LUBLINIANKA LUBLIN – WŁODAWIANKA WŁODAWA 0:0
WŁODAWIANKA: Polak – Aftyka, Drahanchuk, Nielipiuk, Leszczyński – Chodziutko (80 Kędzierski), Kuczyński (90 Książak), Zdolski, Kiszyjew (80 Smolik), Błaszczuk, Więcaszek.
Super strzelec Włodawianka, Wojciech Więcaszek, który w tabeli najskuteczniejszych piłkarzy czwartej ligi zajmuje wysokie trzecie miejsce z 13 bramkami na koncie, tym razem do siatki rywali nie trafił ani razu. Choć okazji nie brakowało, 31-letni gracz nie miał szczęścia. Więcaszek mógł dać Włodawiance trzy punkty w ostatniej minucie meczu, ale nie wykorzystał stuprocentowej sytuacji do zdobycia bramki.
Włodawianka pojechała do Lublina po punktową zdobycz. Zespół Marka Droba, do czego przyzwyczaił kibiców, wiosną potrafi grać i urywać punkty faworytom. Walcząca o ligowy byt Lublinianka bardzo chciała wygrać, jednak to podopieczni trenera Droba byli bliżsi zwycięstwa.
– Remis nie krzywdzi żadnej z drużyn, aczkolwiek mieliśmy więcej klarownych szans do zdobycia gola, niż rywal – twierdzi Marek Drob. – Oba zespoły walczyły dużo, widać było, że nikt nie chce przegrać. W pierwszej połowie najlepszą okazję dla nas miał Piotr Chodziutko. Z 7 metrów trafił prosto w ręce bramkarza. W drugiej części meczu gola mógł strzelić Więcaszek, który miał kilka okazji tego dnia. Wyszedł z piłką z własnej połowy, za daleko ją wypuścił i niedokładnie uderzył. Futbolówka poszybowała w bramkarza. W końcówce Lublinianka miała jedną dogodną sytuację, ale Daniel Polak wybronił. Wynik mógł też zmienić Więcaszek, jednak nie trafił do siatki. Jeśli nie udaje się wygrać spotkania, to trzeba je przynajmniej zremisować. Cieszymy się z punktu, który przybliża nasz zespół do utrzymania się w czwartej lidze – dodaje szkoleniowiec Włodawianki.
W następnej kolejce w niedzielę 2 kwietnia o 14.00 Włodawianka zagra u siebie z Kryształem Werbkowice. (s)