Nie chcą mieć sąsiadów, tylko park

Czy na górkach czechowskich, na terenie po byłym poligonie wojskowym, powstanie Eko Miasto z Centralnym Parkiem o powierzchni ponad 65 hektarów, czyli większej niż wszystkie parki w mieście razem wzięte? Plany firmie deweloperskiej TBV, która przed kilkoma miesiącami została nowym właścicielem ponad 100-hektarowej działki, próbują pokrzyżować obrońcy górek czechowskich. W poniedziałek wybrali się na posiedzenie Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego, działającej przy marszałku województwa lubelskiego, by przedstawić argumenty przeciwko propozycji TBV.
Obrońcy górek wyrażają głośne: „nie” dla propozycji TBV. Górki mają pozostać zielone i niezabudowane.
Tylko 10% terenu pod zabudowę mieszkaniową, a nie blisko 40%, jak chce deweloper, proponują z kolei przedstawiciele działającej przy prezydencie miasta Rady Kultury Przestrzeni. Według Jana Kamińskiego, przewodniczącego RKP, na górkach kompromisem jest obowiązujący plan zagospodarowania przestrzennego. Rozwiązaniem patowej sytuacji byłoby przejęcie terenu zielonego przez miasto i przekształcenie go w park w ramach obowiązującego planu, jednak ustępstwa na rzecz dewelopera nie powinny prowadzić do akceptacji przeskalowania żądań dewelopera, mających skompensować jego zawiedzione nadzieje – podkreślił Kamiński w piśmie skierowanym do prezydenta Krzysztofa Żuka, które otrzymali także członkowie Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego.
Jan Kamiński oraz Marcin Skrzypek, drugi z przedstawicieli Rady Kultury Przestrzeni, który brał udział w spotkaniu, na koniec swojej prezentacji zorganizowali happening. Poprosili z sali najpierw jedną z pań i wręczyli jej piękny bukiet kwiatów. Następnie zaprosili drugą, której wręczyli wiązankę, zabierając tej pierwszej. W końcu podzielili kwiaty, by w ten sposób pokazać TBV, że propozycja nie będzie atrakcyjna dla obecnych mieszkańców, ale także i nowych.
Co na to deweloper? Tego uczestnicy spotkania nie dowiedzieli się, bo… nie został zaproszony.
Jak dalej potoczą się losy górek czechowskich? Wszystko zależy od ratusza, który zastanawia się nad zmianą planu zagospodarowania tego terenu. Miasto przystąpiło do opracowania studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego dla tego obszaru. Obecnie jest na etapie uzgodnień. Wkrótce studium powinno zostać upublicznione. Następnie czekać nas będą konsultacje. Na koniec o losie górek decydować będzie Rada Miasta Lublin.
Plany TBV może pokrzyżować również Instytutu Pamięci Narodowej, który został powiadomiony przez obrońców górek, że na terenie po byłym poligonie wojskowym mogą spoczywać ofiary zbrodni hitlerowskich, a także komunistycznych. W tym przypadku badania mogłyby jedynie odsunąć w czasie