Chełmianka rusza z przygotowaniami

7 stycznia, w sobotę, lider czwartej ligi Chełmianka wznowi przygotowania do rundy wiosennej. Piłkarze na dzień dobry wezmą udział w testach wytrzymałościowych i szybkościowych. Podopiecznych Artura Bożyka czekają bardzo pracowite dwa miesiące.
Tego typu testy zawodnicy Chełmianki przeszli w październiku minionego roku. – Wyniki są dla mnie informacją, czego mogę oczekiwać od poszczególnych zawodników, jakie obciążenia treningowe należy zastosować, by nie narazić któregoś z piłkarzy na kontuzje – mówi Artur Bożyk, szkoleniowiec lidera IV ligi.
Chełmianka zakończyła jesień z przewagą pięciu punktów nad drugim w tabeli Hetmanem Zamość. Działacze, trenerzy i zawodnicy doskonale zdają sobie sprawę, że ta przewaga nie jest na tyle duża, by mogli pozwolić sobie na chwilę dekoncentracji. – Jesteśmy liderem i to jest ważne, bo spokojnie możemy przygotowywać się do rundy wiosennej. Nie zapominamy jednak o tym, że runda rewanżowa jest o wiele trudniejsza, niż jesienna. Chcemy jednak dobrze się przygotować, żeby zawodnicy byli w formie przez cały rok. Nasze zajęcia będą urozmaicone, czas spędzimy nie tylko w hali, na siłowni, czy na boisku, ale również na odnowie biologicznej, macie zapaśniczej, pływalni, a ponadto raz w tygodniu, w każdą środę, będziemy trenować na sztucznej pełnowymiarowej nawierzchni w Lublinie – mówi Artur Bożyk.

Pierwsze zajęcia trener Bożyk ustalił na sobotnie popołudnie 7 stycznia. – Myślę, że poza Oleksiejem Prytuliakiem, który dołączy do nas po 10 stycznia, powinni być wszyscy zawodnicy – twierdzi szkoleniowiec Chełmianki. – Również nowi, których pozyskaliśmy jeszcze w grudniu, czyli Mateusz Kompanicki i Jakub Niewęgłowski. Przyszli do nas z Lewartu Lubartów.
Ale to nie jedyni nowi gracze, jacy pojawią się na pierwszym treningu Chełmianki. – Będzie jeszcze trzech piłkarzy, których zaprosiliśmy na testy – wyjaśnia trener Bożyk. – Jeden z nich jest młodzieżowcem, gra w środku pomocy, dwaj pozostali to również gracze drugiej linii, tyle że skrzydłowi. Czy z nami zostaną, okaże się po kilku tygodniach treningów i dwóch, trzech meczach kontrolnych. Zobaczymy też, w jakiej dyspozycji będą zawodnicy, którzy wracają do zajęć po urazach. Mam tu na myśli Daniela Chariasza, Pawła Jabkowskiego i Huberta Kotowicza. W zasadzie jest przesądzone, że wiosną nie będziemy mogli liczyć na Łukasza Sękowskiego, który jest po zabiegu i do gry w piłkę nożną wróci najwcześniej w połowie roku.
Sparingi Chełmianka rozpocznie 28 stycznia. Tego dnia na bocznym boisku przy „Arenie” Lublin zagra z juniorami starszymi Motoru Lublin, grającymi na co dzień w Centralnej Lidze Juniorów. – Wszystkie mecze kontrolne zagramy na sztucznej nawierzchni – opowiada A. Bożyk. – Siłą rzeczy rozegramy je więc na wyjazdach, w Lublinie, Świdniku, Łęcznej i Puławach.
Sparingpartnerów Chełmianka ma dość wymagających, m.in. trzecioligowe ekipy Motoru Lublin, Avii Świdnik, Podlasia Biała Podlaska i pierwszoligową Wisłę Puławy. Oprócz nich chełmianie zagrają jeszcze z rezerwami Górnika Łęczna i grającym w lubelskiej lidze okręgowej Sokołem Konopnica. Przed inauguracją piłkarskiej wiosny Chełmianka 5 marca rozegra mecz półfinału Pucharu Polski z Włodawianką. – To będzie dla nas bardzo ważny sprawdzian – mówi szkoleniowiec. – Nie ukrywam, że bardzo chcemy po raz kolejny sięgnąć po Puchar Polski w okręgu chełmskim, a kto wie, może też znów uda się zagrać nam w finale wojewódzkim? Rozgrywek Pucharu Polski nie bagatelizujemy, ale tak czy owak, dla nas najważniejsza jest jednak liga. Wszystkie przygotowania podporządkowujemy rozgrywkom mistrzowskim.
O tym, jak ważna będzie piłkarska wiosna dla Chełmianki, nikogo w klubie nie trzeba przekonywać. – Po spadku z III ligi wszyscy powiedzieliśmy sobie, że po roku gry musimy wrócić tam, gdzie nasze miejsce – mówi Grzegorz Gardziński, prezes klubu. – Staraliśmy się, wspólnie z trenerem Bożykiem i pracującym w Chełmiance od bieżącego sezonu drugim trenerem Dariuszem Banaszukiem, zbudować jak najlepszy zespół, oparty na młodych zawodnikach, ale bardzo zdolnych. Myślę, że jesienią nasi sympatycy mieli wiele powodów do radości, oglądając grę piłkarzy Chełmianki. Graliśmy widowiskowo, strzeliliśmy wiele bramek, co na pewno kibicom musiało się podobać. Wiosną chcielibyśmy grać jeszcze lepiej, stąd też już zostały wykonane ruchy transferowe. Biorąc pod uwagę fakt, że mocno liczymy na awans do III ligi, w rundzie wiosennej powinniśmy prezentować właśnie trzecioligowy poziom. Tylko takim sposobem będziemy w stanie pokonać najgroźniejszych rywali.
Na piłkarską wiosnę apetyty ostrzą sobie też kibice chełmskiego klubu, którzy już dopytują o mecze sparingowe Chełmianki, gdzie zostaną rozegrane i czy będzie można je zobaczyć. Niestety, wszystko wskazuje na to, że u siebie chełmski zespół wiosną po raz pierwszy zaprezentuje się widowni dopiero w trzeciej kolejce ligowej, w spotkaniu przeciwko Unii Hrubieszów.
Za Chełmiankę kciuki trzymają też władze miasta, bez pomocy których trudno byłoby osiągnąć wynik, jaki uzyskała drużyna po rundzie jesiennej. – Faktem jest, że bez przychylności prezydent Agaty Fisz i odpowiedzialnego za sport w mieście wiceprezydenta Stanisława Mościckiego nie bylibyśmy dziś liderem rozgrywek i nie mielibyśmy szans, by wrócić do III ligi. – Bardzo dziękujemy władzom miasta i wszystkim pozostałym sponsorom za dotychczasowe wsparcie. Uważam, że ta pomoc nie poszła na marne, a dowodem na to są wyniki naszego zespołu – przekonuje prezes Gardziński. – Piłka nożna to w dalszym ciągu najpopularniejsza dyscyplina sportu. Sukcesy reprezentacji Polski, gra najlepszych polskich piłkarzy w czołowych europejskich klubach zrobiły swoje. Młodzi chłopcy chcą być jak Lewandowski, Krychowiak, Glik, a świadczą o tym liczne nabory do grup młodzieżowych UKS Niedźwiadek, który jest naszym partnerem.
Przed inauguracją piłkarskiej wiosny działacze Chełmianki wspólnie z kibicami planują organizację integracyjnego turnieju halowego, który najprawdopodobniej odbędzie się w ostatnią niedzielę lutego. Więcej o przygotowaniach chełmskiej drużyny, a także o innych klubach będziemy informować w kolejnych wydaniach Nowego Tygodnia.(red)