Chełmianka po raz trzeci z rzędu…

KŁOS GMINA CHEŁM – ChKS CHEŁMIANKA 0:3 (0:2)
0:1 – Kompanicki (22), 0:2 – Budzyński (45+1), 0:3 – Budzyński (51).
KŁOS: Porzyc – Omelko, Kowalski, Poznański (46 Ciechoński), Siatka (71 Wojtal), Bala, Wyrostek, Huk (57 Świderski), P. Gierczak (80 Bożek), Drzewicki (57 Wałczyk), Chmiel (71 Kimel).
ChKS: Drzewiecki (55 Kijańczuk) – Wołos, Krupski (55 Jodłowski), Niewęgłowski, Kwiatkowski (55 Krzyżak), Kotowicz (46 Chariasz), Kobiałka, Uliczny, Budzyński (55 Greguła), Prytuliak (55 Koprucha), Kompanicki (55 Kuśmierz).
Sędziował Piotr Kawiński (Krasnystaw). Żółta kartka: Wyrostek (K). Widzów: 300.
Piłkarze Chełmianki w finale Pucharu Polski na szczeblu Chełmskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej pewnie pokonali Kłosa Gmina Chełm, sięgając po to trofeum trzeci raz z rzędu. Teraz podopieczni Artura Bożyka koncentrują się na grze o awans do III ligi oraz obronie Pucharu Polski na szczeblu województwa lubelskiego.
Chełmianka była zdecydowanym faworytem środowej potyczki, ale że Puchar rządzi się swoimi prawami, gospodarze po cichu liczyli na niespodziankę. Tej jednak nie było, bo goście od pierwszej do ostatniej minuty wyraźnie dominowali nad przeciwnikiem, który w ciągu 90 minut oddał tylko dwa celne strzały na chełmską bramkę.
Lider czwartoligowych rozgrywek dążył do szybkiego rozstrzygnięcia losów pojedynku. Od pierwszego gwizdka sędziego ruszył na bramkę Kłosa, ale stuprocentowych sytuacji strzeleckich nie stwarzał. Chełmianka miała zdecydowaną przewagę w posiadaniu piłki, starała się grać raz jednym, raz drugim skrzydłem, i choć Hubert Kotowicz, Michał Budzyński oraz Michał Wołos, bardzo się starali, to trudno było o decydujące zagranie, które otworzyłoby drogę do bramki strzeżonej przez Bartłomieja Porzyca, notabene wychowanka chełmskiego klubu. Wreszcie w 22 min. po szybkiej akcji prawą stroną boiska i wymianie podań z pierwszej piłki Kotowicz idealnie dograł do Mateusza Kompanickiego, a ten mimo asekuracji obrońcy, strzałem z 5 metrów posłał piłkę do siatki. Wydawało się, że Kłos odważniej zaatakuje, by odrobić straty. Gospodarze nie zmienili jednak swojego stylu gry. W dalszym ciągu bronili dostępu do własnej bramki, szukając szczęścia w kontratakach. Tyle tylko, że tych było jak na lekarstwo, bo kierowana przez Jakuba Niewęgłowskiego defensywa gości rozbijała akcje przeciwnika daleko od bramki Damiana Drzewieckiego. Kłos faworytowi zagroził dopiero w 36 min. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową uderzał Łukasz Drzewicki, również były gracz Chełmianki, ale piłka poszybowała pół metra nad poprzeczką. Gdy wszystko wskazywało na to, że do przerwy więcej goli nie padnie, w doliczonym czasie gry Chełmianka szybko rozegrała rzut wolny, piłkę w polu karnym dostał Budzyński i choć był mocno naciskany przez defensorów Kłosa, do końca zachował zimną krew, i posłał futbolówkę do siatki. Co prawda Porzyc dotknął piłkę, ale nie zdążył jej złapać w ręce. Zrobił to już za linią bramkową.
Drugi gol dla gości praktycznie rozstrzygnął losy rywalizacji. Tym bardziej, że kilka minut po przerwie Budzyński znów wykazał się sprytem w polu karnym przeciwnika, strzelając trzeciego gola dla Chełmianki. Przy wysokim prowadzeniu trener Artur Bożyk szybko zdecydował się na sześć zmian, dając odpocząć przed kolejnymi ligowymi meczami czołowym zawodnikom. Zmiennicy mogli jeszcze podwyższyć wynik, jednak w kilku sytuacjach zabrakło im precyzji. Im bliżej końca meczu, tym coraz śmielej zaczął atakować Kłos, szukając honorowego gola. W 80 min. pierwszy celny strzał na bramkę Łukasza Kijańczuka oddał Dariusz Wojtal. Z kolei pięć minut później po błędzie chełmskiego bramkarza na pustą bramkę z ponad 30 metrów uderzał Grzegorz Kimel, jednak w ostatniej chwili jeden z obrońców Chełmianki zdołał zapobiec utracie gola, wybijając piłkę sprzed linii bramkowej.
Po ostatnim gwizdku sędziego odbyła się ceremonia wręczenia pucharów i medali. Kłos otrzymał puchar pocieszenia, Chełmianka natomiast puchar dla zwycięzcy. Odebrał go kapitan zespołu Michał Wołos. Najlepszym zawodnikiem meczu został Jakub Niewęgłowski, który w nagrodę dostał złotego buta… Puchary i medale wręczali Anatol Obuch – prezes ChOZPN oraz Waldemar Wójcik – członek zarządu LZPN. Chełmianka otrzymała również nagrodę finansową – 1000 zł, ufundowaną przez Lubelski Związek Piłki Nożnej. Obie drużyny dostały też piłki, których fundatorami byli Agata Fisz – prezydent Chełma i Wiesław Kociuba – wójt gminy Chełm.
Chełmianka po raz trzeci z rzędu będzie reprezentowała chełmski okręg na szczeblu wojewódzkim. O tym, z kim zmierzy się w półfinale, zadecyduje losowanie. A trafić może na zwycięzcę finału zamojskiego (Tomasovia – Hetman Zamość), lubelskiego (Motor Lublin – Lublinianka) lub bialskiego (Podlasie Biała Podlaska – Lutnia Piszczac/Orlęta Radzyń Podl.).(s)