Chełmianka jak wytrawny bokser

ChKS CHEŁMIANKA – KRYSZTAŁ WERBKOWICE 3:0 (2:0)
1:0 – Prytuliak (22 karny), 2:0 – Budzyński (44), 3:0 – Prytuliak (60).
ChKS: Drzewiecki – Wołos, Krupski, Jodłowski, Kwiatkowski, Kotowicz (38 Koprucha), Kobiałka (77 Krzyżak), Uliczny, Greguła (69 Filipczuk), Prytuliak, Budzyński (73 Jabkowski).
Co łączy Lewart Lubartów, Lubliniankę i Kryształ Werbkowice? Ano to, że wszystkie te drużyny przegrały z Chełmianką w identycznym stosunku, po 0:3. Chełmski zespół, niczym wytrawny bokser, każdego z tych rywali umiejętnie wypunktował.
Kryształ Werbkowice przyjechał do Chełma opromieniony zwycięstwem nad Hetmanem Zamość. Goście mieli nadzieję, że „coś” ugrają również na stadionie lidera czwartej ligi. Trener Artur Bożyk, który oglądał konfrontację Kryształu z Hetmanem, dokładnie rozpracował przeciwnika. Poznał jego słabe i mocne punkty. Wiadomo było, że bramkarz Mariusz Całka ustępuje klasą podstawowemu golkiperowi gości, Robertowi Suchodolskiemu. I to było widać podczas niedzielnego meczu, w którym M. Całka popełnił masę prostych błędów. Siłą rywala miało być doświadczenie. Tak przynajmniej wydawało się po składzie, jaki opiekun Kryształu Robert Wieczerzak desygnował do gry. Aż sześciu z jedenastu graczy to rocznik 1989 i starsi.

Sam Przemysław Gałka, który miał straszyć chełmską defensywę, liczy sobie już 37 wiosen.
Od pierwszych minut Chełmianka starał się stosować pressing na połowie przeciwnika. W 6 min. w znakomitej sytuacji strzeleckiej znalazł się Michał Budzyński. Po błędzie obrony gości, wychowanek Włodawianki strzelił z 7 metrów, ale za lekko i jeden z zawodników Kryształu zdołał wybić piłkę z linii bramkowej. Przyjezdni próbowali atakować skrzydłami, ale defensorzy Chełmianki byli przygotowani na takie akcje.
Prowadzenie gospodarze zdobyli w 22 min. Szybki Hubert Kotowicz wbiegł w pole karne, a tam został podcięty przez rywala i sędzia Damian Kuźniak z Lublina wskazał na wapno. Z jedenastu metrów pewnie strzelił Aleksiej Prytuliak. Zdobyty gol wniósł do gry podopiecznych Artura Bożyka nieco spokoju. Chełmianka kontrolowała mecz, mając sporą przewagę zwłaszcza w środku pola. Na drugą bramkę kibice czekali do 44 min. Padła ona w niecodziennych okolicznościach. Obrońca Kryształu próbował wybić piłkę z pola karnego, a ta odbiła się od ofiarnie walczącego o futbolówkę Budzyńskiego i wpadła do siatki.

Druga połowa rozpoczęła się od ataków Chełmianki. W 49 min. po dośrodkowaniu Michała Wołosa w pole karne do piłki nie zdążył Damian Koprucha. W 57 min. po stałym fragmencie gry i zamieszaniu pod bramką Kryształu Szymon Jodłowski uderzył piłkę głową, a ta odbiła się od słupka. Kryształ odpowiedział groźnym strzałem doświadczonego Gałki, ale Damian Drzewiecki był na posterunku. Kilka groźnych akcji prawą stroną boiska przeprowadził szybki Budzyński. W 60 min. po jego centrze i zamieszaniu pod bramką, celnym strzałem popisał się Prytuliak, i Chełmianka prowadziła już 3:0. Gospodarze na trzybramkowym prowadzeniu nie zamierzali poprzestać. Okazji do podwyższenia wyniku mieli jeszcze kilka. Były również strzały z dystansu Michała Wołosa, Aleksieja Prytuliaka i wprowadzonego w drugiej połowie Pawła Jabkowskiego. Dwa razy bliski szczęścia był też Damian Koprucha. Kryształ natomiast najgroźniejszą sytuację stworzył w 69 min. Stanisław Rybka wymanewrował obrońcę, ale strzelił sygnalizowanie i dobrze ustawiony Drzewiecki pewnie złapał piłkę.
Chełmianka odniosła trzynaste, a dwunaste z rzędu, zwycięstwo w sezonie. Trzeba przyznać, że gra zespołu trenera Bożyka może się podobać. Chełmianie długimi fragmentami dobrze rozgrywali piłkę, przewyższając rywala pod względem piłkarskim co najmniej o klasę.
W 14. kolejce Chełmianka zagra w Rożdżałowie z Kłosem Gmina Chełm – niedziela 30 bm. o 13.00. Tydzień później, w sobotę 5 listopada do Chełma przyjadą rezerwy Górnika Łęczna. Podczas tego meczu będzie prowadzona zbiórka darów (zabawek, słodyczy, pieniędzy), w ramach organizowanego co roku przez kibiców Chełmianki „biało-zielonego” Mikołaja. W tym roku do akcji włącza się też klub. Szerzej o tym napiszemy za tydzień.(red)