Ciołek w Białopolu skuteczniejszy

UNIA REJOWIEC – UNIA BIAŁOPOLE 0:2 (0:0)
0:1 – Ciołek (53), 0:2 – Hrui (89).
UNIA R.: Maciejewski – Kozaczuk, Kloc, Pawlicha, Karauda, Szajduk, Rossa (72 M. Sąsiadek), Grel (72 M. Huk), Chybiak, K. Bohuniuk (65 Brzezicki), Czerwiński. Trener – Tomasz Sąsiadek.
UNIA B.: Wikło – Nazaruk, Zwolak, W. Bureć, Stepaniuk, Zdybel, Komosa (75 Sz. Kogut), J. Łukaszewski (46 Hrui), Sz. Łukaszewski, Ciołek (80 Fedec), Jabłoński (90 P. Bureć). Trener – Sebastian Kogut.
Sędziowali: Bryda oraz Ptaszek i Neckar.
Mecz odbył się w Siennicy Nadolnej, bo boisko w Rejowcu jest w remoncie. Na neutralnym terenie lepiej czuła się Unia z Białopola, choć poczynaniami obu drużyn w dużej mierze rządził wiatr. – Pierwsza połowa była na remis, mieliśmy sytuację Karola Bohuniuka, ale gol nie padł. W drugiej rywal grał pod wiatr, a mimo to strzelił dwie bramki. Piłka spadła pod nogi Radka Ciołka, kopnął z 20 metrów i gol. Co ciekawe, gdy Radek grał w naszym klubie, miał zdecydowanie lepsze okazje i nie trafiał do siatki. Tym razem strzelił nam bramkę, można powiedzieć, z niczego. W drugiej połowie przeciwnik był jednak od nas lepszy – opowiada Zbigniew Rumiński, kierownik drużyny Unii Rejowiec.
W pierwszych 45-minutach piłkarze z Białopola nie potrafili wykorzystać sprzyjającego wiatru. Jedyną okazję bramkową miał Michał Jabłoński, ale piłkę po jego strzale złapał Maciej Maciejewski. Po golu Ciołka, który strzelił z pierwszej piłki wykorzystując podanie Adriana Zdybla, Unia Białopole mądrze rozgrywała futbolówkę i czyhała na kontrataki. W końcówce meczu po podaniu Grzegorza Fedeca piłkę w siatce umieścił Yevhenii Hrui. Swoją okazję na gola miała wcześniej Unia Rejowiec, ale zmierzającą do bramki piłkę z linii wybił Wojciech Bureć.(s)