Co pokażą chłopcy Bożyka?

Sobota, 11 sierpnia, gody. 17.30, stadion miejski w Chełmie. Inauguracja długo oczekiwanego kolejnego sezonu piłkarskiego w III lidze. Tego dnia piłkarze Chełmianki, którzy ubiegły sezon zakończyli na wysokim czwartym miejscu, zmierzą się z piątą drużyną poprzednich rozgrywek, Podhalem Nowy Targ. Przed drużyną trenera Artura Bożyka bardzo trudny sezon. Jak mówi szkoleniowiec, beniaminek w drugim roku gry ma najciężej…


Nowy sezon w III lidze zapowiada się jeszcze bardziej ciekawie, niż ten sprzed roku. Takie drużyny, jak Wisła Puławy czy Hutnik Kraków powodują, że zainteresowanie rozgrywkami III ligi grupy IV już jest bardzo duże. Wisła, obok Motoru Lublin i Stali Rzeszów, to faworyt rozgrywek. Silnymi kadrowo zespołami dysponują też: Podhale Nowy Targ, wspomniany Hutnik, Avia Świdnik, a na pewno swoje trzy grosze zechcą wtrącić: Wólczanka Wólka Pełkińska, KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, Wiślanie Jaśkowice czy Orlęta Radzyń Podlaski.

Uważać należy na beniaminków. Stal Kraśnik i Sokół Sieniawa bardzo pewnie wygrały rozgrywki IV ligi w swoich województwach. Niemało punktów zdobyli też Czarni Połaniec. Lekceważyć nie wolno takich drużyn, jak Wisła Sandomierz, Spartakus Daleszyce, czy Podlasie Biała Podlaska. Jednym słowem liga zapowiada się trudna, ale bardzo interesująca.

Chełmianka w tym gronie, ze względu na ubiegłoroczny występ, jest postrzegana jako silna drużyna, potrafiąca wykorzystać swoje atuty. Nie mniej jednak trzeba pamiętać, że w letniej przerwie zespół opuścili kluczowi gracze: najlepszy strzelec Przemysław Banaszak, dotychczasowy kapitan i podpora defensywy Michał Wołos, środkowy pomocnik Aleksiej Prytuliak.

Jesienią w zespole Chełmianki nie zobaczymy też Piotra Piekarskiego. To spore osłabienie zwłaszcza defensywy. Trener Artur Bożyk kilkakrotnie już powtarzał, że drugi sezon dla beniaminka jest najtrudniejszy. Rywale wiedzą, czego mogą się po nim spodziewać. Nie mniej jednak piłkarze Chełmianki zapowiadają walkę o zwycięstwo w każdym meczu. Zapewniają, że będą chcieli zachować dotychczasowy charakter, zespołu walczącego do ostatniego gwizdka sędziego.

Każdy mecz dla chełmskiej drużyny będzie miał bardzo duże znaczenie, zwłaszcza w rundzie jesiennej, w której trzeba zdobyć jak najwięcej punktów. Runda rewanżowa jest nieprzewidywalna, bardzo ciężka, o czym chełmianie sami mogli przekonać się w ostatnim sezonie. Kluczem do dobrej pozycji wyjściowej po jesieni na pewno będą zwycięstwa, przede wszystkim na własnym stadionie nad zespołami, które teoretycznie są słabsze od chłopców trenera Artura Bożyka. Ostatnie sezony pokazały, że Chełmianka ma problem z regularnym zdobywaniem trzech punktów na stadionie w Chełmie. Najwyższy czas przełamać się i punktować u siebie. Dobra gra i wygrane to magnes na przyciągnięcie kibiców na kolejne mecze u siebie.

Jeśli chodzi o kwestie kadrowe, dziś zespół Chełmianki liczy 21 graczy, w tym jest kontuzjowany Michał Maliszewski. Okno transferowe kończy się dopiero 31 sierpnia, więc jest jeszcze czas na pozyskanie jednego lub dwóch graczy. Sztab trenerski i zarząd nad tym pracują. Niewykluczone, że jeszcze w najbliższych dniach na treningu pojawi się lewy obrońca. Trwają również poszukiwania napastnika oraz zawodnika do środka pomocy. Pozyskani już gracze, a więc: Krzysztof Zawiślak (JKS Jarosław), Rafał Kursa (Stal Rzeszów), Kamil Kocoł (Podlasie Biała Podlaska), Norbert Myszka (Hetman Zamość), Piotr Kożuchowski (Motor Lublin), Aleks Aftyka (Górnik Łęczna), Jakub Gołąb (Eko Różanka) można powiedzieć, że proces aklimatyzacji w zespole mają już za sobą. Trzej pierwsi aspirują do wyjściowej jedenastki. Pozostałym też niewiele brakuje. Jak mówi trener Bożyk, tylko ciężką pracą na treningach są w stanie wywalczyć sobie miejsce w pierwszej jedenastce.

Na co stać będzie Chełmiankę w nowym sezonie? Odpowiedź na to pytanie dadzą pierwsze mecze. Po sześciu kolejkach, które zawodnicy rozegrają w trzy tygodnie, będzie można już nieco więcej powiedzieć o co zagra chełmski zespół w sezonie 2018/2019. Póki co, Chełmiance życzymy samych zwycięstw, a kibiców zapraszamy na stadion miejski. Emocji, co pokazał miniony sezon, z pewnością nie zabraknie! (k)