Co strzał, to gol

RUCH IZBICA – SPÓŁDZIELCA SIEDLISZCZE 7:3 (5:0)
1:0 – Gałka (6), 2:0 – Lewandowski (8), 3:0 – Hopko (13), 4:0 – Gałka (15), 5:0 – Gałka (38 wolny), 6:0 – Gałka (47), 6:1 – Lechowski (62 karny), 6:2 – Lechowski (67), 6:3 – Stefańczuk (77), 7:3 – Pawelec (86).
RUCH: Pastuszak – Jasiński, Wójciuk, Nizioł (75 Kornaś), Wlizło, Malczewski (65 Kaszak), Lewandowski, Antoniak (70 Pawelec), Łata, Hopko, Gałka. Trener – Arkadiusz Mazurek.
SPÓŁDZIELCA: Pawlak – Jędruszak (46 Orłowski), Grzesiuk, A. Osoba, Wawruszak, Braniewski (25 Żukowski), Łaska, Stefańczuk, Denisiuk (46 Klempka), Lechowski (81 Pasternak), D. Osoba. Trener – Krzysztof Klempka.
Sędziowali: Kołtun oraz Gołębiowski i Walczuk.

Spotkanie rozegrane w Izbicy rozstrzygnęło się w… 15 minut. – W kwadrans straciliśmy cztery bramki i zupełnie odechciało się nam grać – przyznaje Krzysztof Klempka, trener Spółdzielcy. – Najgorsze jest to, że praktycznie wszystkie te gole padły po błędach naszych obrońców i bramkarza. Graliśmy bardzo nonszalancko, myślę, że większość zawodników gra może na 50 procent swoich możliwości i stąd takie wyniki – dodaje opiekun drużyny, która przegrała ósmy mecz w sezonie. Zupełnie inne nastroje w Izbicy. Ruch, który też nie za często punktuje, tym razem był skuteczny do bólu. – Co strzał, to gol – opowiada Arkadiusz Mazurek, trener gospodarzy. Kapitalne zawody rozegrał Michał Gałka, który cztery razy pokonywał Pawlaka. Cudowne było zwłaszcza jego trafienie z 38 minuty. Gałka uderzył z rzutu wolnego z 25 m i piłka wpadła w samo okienko bramki gości. – To był gol stadiony świata – chwali Mazurek. Po zmianie stron Ruch szybko zdobył szóstą bramkę i… przestał grać. Do głosu niespodziewanie doszli goście, którzy po dwóch trafieniach Lechowskiego i jednym Stefańczuka odrobili w krótkim czasie trzy bramki. Dopiero, gdy z 6:0 zrobiło się 6:3, Ruch znów zaczął grać. – Mieliśmy niepotrzebny zastój w grze, ale liczy się, że zdobyliśmy trzy punkty – zauważa trener Ruchu. – Drugą połowę wygraliśmy 3:2, ale co z tego, skoro po pierwszej było 0:5. Z taką grą nie mamy szans na pozostanie w okręgówce. W naszej grze musimy coś zmienić – podsumowuje Klempka. (kg)