Czerwono-czarni sparowali z mocnymi rywalami

Drużyna TBV Startu Lublin, przygotowująca się do rozgrywek Polskiej Ligi Koszykówki, ma za sobą kolejne gry kontrolne. Lublinianie podczas mini-zgrupowania na Litwie, odbywającego się od czwartku do niedzieli, rozegrali trzy mecze z wymagającymi rywalami.


W pierwszym spotkaniu czerwono-czarni przegrali 78:93 z Pieno Zvaigzdes, zespołem który w poprzednim sezonie rywalizował w ćwierćfinale play-off litewskiej ekstraklasy. W ekipie czerwono-czarnych widoczne było zmęczenie, spowodowane ciężką pracą w trakcie ostatnich tygodni. Istotna w lubelskiej drużynie była także absencja Romana Szymańskiego, który nie pojechał na zgrupowanie z powodów rodzinnych. Tym samym, trener David Dedek dysponował jednym nominalnym centrem, Darrylem Raynoldsem.
– Rywale trafiali do kosza na bardzo dobrej skuteczności i grali bardzo agresywnie po obu stronach parkietu – mówi Michael Gospodarek, rozgrywający TBV Startu. – Sędziowie pozwolili w tym spotkaniu na naprawdę dużo walki, więc pomimo porażki możemy zaliczyć ten sparing na plus. Teraz czeka nas analiza wideo, podczas której zobaczymy gdzie popełniliśmy błędy. Musimy wyciągnąć wnioski i z każdym kolejnym meczem robić krok do przodu jako drużyna – dodaje 25-latek.

TBV Start – Pieno Zvaigzdes 78:93

(17:23, 20:20, 22:24, 19:26)
TBV Start: Mirković 17 (3×3), Lewis 14 (2×3),Washington 13, Dziemba 9, Dutkiewicz 6 (2×3), Reynolds 6, Ciechociński 5, Gospodarek 5 (1×3), Kowalski 3 (1×3), Czerlonko 0, Pelczar 0.
W drugim spotkaniu, w sobotę lubelscy koszykarze pokonali 74:69 Chemiki Jużne, który w rozgrywkach ukraińskiej ekstraklasy dotarł do ligowego półfinału.
Podobnie jak w przypadku starcia czerwono-czarnych z Pieno, przeciwnicy zbierali więcej piłek i prezentowali bardzo dobrą skuteczność w rzutach z dystansu.
Nasza defensywa wyciągnęła jednak z wnioski z pierwszego meczu na Litwie i tym razem była znacznie szczelniejsza niż dzień wcześniej.
Kluczowa dla końcowego rezultatu była trzecia kwarta, podczas której czerwono-czarni zdołali w efektowny sposób odskoczyć przeciwnikom punktowo. Od tamtej pory kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie i po ostatniej syrenie cieszyli się z piątego zwycięstwa w siódmym sparingu przed sezonem 2017/2018.
– Myślę, że ten mecz był dokładnie tym, czego potrzebowaliśmy jako drużyna – mówi Darryl Reynolds. – Zmierzyliśmy się z bardzo utalentowanym, dobrze zorganizowanym i kompletnym zespołem. Byliśmy jednak w stanie toczyć z rywalami wyrównany bój, pomimo nieudanego wejścia w spotkanie. Wszystko za sprawą agresywnej obrony i umiejętnego dzielenia się piłką w ataku. Dotychczas na Litwie zagraliśmy z dwoma bardzo silnymi przeciwnikami. To bardzo dobre przetarcie przed sezonem. Uważam, że zdobyte doświadczenie będzie procentować w trakcie ligowych rozgrywek – dodaje 23-letni center.

TBV Start Lublin
– Chemiki Jużne 74:69
(12:17, 20:20, 26:13, 16:19)
TBV Start: Lewis 15 (5 as), Mirković 12 (2×3), Reynolds 12 (9 zb), Dziemba 11 (2×3), Dutkiewicz 8 (2×3), Washington 7 (5 as), Gospodarek 4, Kowalski 2, Pelczar 2, Czerlonko 1, Ciechociński 0.

Ostatni niedzielny mecz TBV Startu z Alytausem Dzukija (Litwa) zakończył się już po zamknięciu tego wydania tygodnika.