Czerwono w Rejowcu

SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY – BRAT CUKROWNIK SIENNICA NADOLNA 2:1 (0:0)
1:0 – Bodys (58), 1:1 – Wędzina (70), 2:1 – Góra (78).
SPARTA: Bralewski – Lewczuk, A. Rutkowski, Sawicki (65 Terelcki), Martyn (82 Kość), Bodys, Kiejda, Barabasz, M. Adamiec, Krystjańczuk (55 K. Rutkowski), Góra (87 Kwiatosz). Trener – Bartosz Bodys.
BRAT: Kowalski – Wojciechowski II, Jopek, Kociuba, M. Szadura, Arnold Kister, P. Szadura, Wędzina, Gdak, Suduł, Lubaś (46 Drapsa). Trener – Andrzej Krawiec.
Sędziowali: Skiba oraz Domański i Muła. Czerwone kartki: Kiejda (S) w 40 min. za niesportowe zachowanie się, M. Szadura (B) w 55 min. za dwie żółte kartki.
Mecz lepiej rozpoczęła Sparta. Przez pierwsze 25 min. gospodarze, jak mówi Bartosz Bodys, stworzyli sobie pięć dogodnych sytuacji strzeleckich. – Złe decyzje i brak skuteczności spowodowały, że wynik dalej był bezbramkowy – mówi grający trener Sparty. Dwie okazje zmarnował Kiejda, a po jednej Barabasz, Krystjańczuk i Góra. – Brat bronił się i próbował wykorzystać szybkość Suduła – dodaje Bodys. Sparta od 40 min. grała w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Kiejdy. – Konradowi po faulu puściły nerwy, ale czy powinien od razu dostać czerwień? Chyba żółtko wystarczyłoby – uważa B. Bodys.
Po zmianie stron w ciągu niespełna minuty dwie żółte kartki i w konsekwencji czerwoną za faule jeden po drugim zobaczył Michał Szadura i na boisku siły się wyrównały. Minutę później po stałym fragmencie gry i zgraniu piłki na piąty metr, największym sprytem wykazał się Bartosz Bodys, który wepchnął futbolówkę do siatki. Brat zaatakował, dość szybko doprowadził do remisu, ale końcówka należała do gospodarzy. Doświadczony Kamil Góra uderzeniem z 13 m zdobył zwycięskiego gola. Sparta mogła wygrać wyżej, ale karnego w 87 min. nie wykorzystał Bartosz Bodys.
Andrzej Krawiec, trener Brata, jest zdania, że był to mecz na remis. – Owszem początek był dla Sparty, przycisnęła mocno, ale później spotkanie wyrównało się. Suduł miał okazję sam na sam, nie wykorzystał jej. W końcówce mogliśmy doprowadzić do remisu, piłkę meczową miał Wędzina, niestety, nie posłał jej do siatki – relacjonuje Krawiec.(red)