Dobra passa Eko

SPS EKO RÓŻANKA – MKS RYKI 2:1 (1:0)


1:0 – Więcaszek (25 karny), 2:0 – Więcaszek (83), 2:1 – (89).
SPS EKO: Witkowski – Prus, Żakowski (71 Jędrzejuk), Sobów, Kruk, Sheliuk (65 Magdysh), Jankowski, Walaszek (71 Bartnik), Łobko (80 K. Mikulski), Więcaszek, Skorupski (46 Błaszczuk).
Beniaminek z Różanki od czterech meczów jest niepokonany. Po wygranej w Lubartowie, zwycięskim meczu Pucharu Polski z Frassati Fajsławice i remisie w Biłgoraju, podopieczni Sławomira Skorupskiego tym razem pokonali innego beniaminka, MKS Ryki. – To nie był łatwy mecz, rywal grał nieustępliwie, walczył bardzo ambitnie i w pierwszej połowie poszedł na wymianę ciosów – mówił po meczu Antoni Kruk, kierownik drużyny SPS Eko Różanka.
Gospodarze prowadzenie objęli w 25 min. Sławomir Skorupski ograł w polu karnym obrońcę, a drugi powalił go na murawę i sędzia bez wahania przyznał miejscowym jedenastkę. Pewnym egzekutorem karnego był Wojciech Więcaszek. – Mecz mógł się podobać, mimo że graliśmy na trudnym, grząskim boisku, zawodnicy obu drużyn postawili na atak. Ciekawsza była druga połowa, w której obie drużyny stworzyły sobie sporo dogodnych sytuacji strzeleckich. Więcej okazji miał nasz zespół – podkreśla A. Kruk.
W 59 min. goście mogli wyrównać. Po faulu w polu karnym na jednym z zawodników z Ryk sędzia odgwizdał jedenastkę. Karnego w ładnym stylu obronił Łukasz Witkowski. – To była bardzo ważna interwencja – twierdzi kierownik drużyny Eko. – Zaatakowaliśmy z jeszcze większym animuszem i mogliśmy podwyższyć wynik. Zrobiliśmy dobre zmiany, zawodnicy rezerwowi „pociągnęli” grę. Na listę strzelców mogli wpisać się dwukrotnie Więcaszek oraz Vladyslav Magdysh i Patryk Błaszczuk. W 83 min. dobrze dysponowany Magdysh zagrał do Więcaszka, ten minął obrońcę i technicznym strzałem przerzucił piłkę nad bramkarzem MKS, strzelając drugiego gola. Szkoda, że w 89 min. daliśmy sobie wbić bramkę. Poszło dośrodkowanie, nasz bramkarz trochę przysnął w bramce i rywale uzyskali kontaktowe trafienie. Na szczęście końcówkę zagraliśmy bardzo mądrze i korzystny wynik utrzymaliśmy do ostatniego gwizdka sędziego. Zwycięstwo zasłużone, cieszymy się z kolejnych trzech punktów, mieliśmy więcej dogodnych okazji strzeleckich, szkoda tylko, że szwankowała skuteczność – dodaje Antoni Kruk.
W sobotę 30 września zespół Eko Różanka zagra w Lublinie z faworyzowaną Lublinianką. Początek spotkania o 15.00. (s)