Dojazd za prywatne

Przedsiębiorstwo Drogowo-Mostowe z Włodawy, remontujące drogę powiatową w Chylinie, wybudowało prawie 30-metrowy dojazd do rodzinnego domu Krzysztofa Tomasika, dyrektora Zarządu Dróg Miejskich w Chełmie, co zdziwiło mieszkańców, bo pozostałe gospodarstwa pominięto. Tomasik wyjaśnia, że na wykonanie dojazdu PDM dostało prywatne zlecenie od rodziców.

Mieszkańcy Chylina cieszą się z nowiutkiej drogi i jednocześnie zachodzą w głowę, jak to się stało, że włodawska firma, która położyła asfalt, wykonała dojazd do jednej posesji. Sęk w tym, że należy ona do najbliższej rodziny Krzysztofa Tomasika, dyrektora Zarządu Dróg Miejskich w Chełmie, który to od kilku lat współpracuje z Przedsiębiorstwem Drogowo-Mostowym z Włodawy. PDM wygrało sporo przetargów na roboty drogowe w mieście, realizując m.in. nakładkę na ul. Rejowieckiej, skrzyżowanie Szpitalnej z Rejowiecką, czy rondo im. R. Dmowskiego przy wyjeździe w kierunku Lublina.
– Jak już robili dojazdy, to dlaczego tylko do jednego domu wylali asfalt, a nie do wszystkich? – zastanawia się jeden z mieszkańców.
Posesja rodziny dyrektora Tomasika jest oddalona od drogi powiatowej o około 30 metrów. Piotr Deniszczuk, starosta chełmski, zapewnia, że firma miała jedynie wymienić nawierzchnię jezdni, a o zjazdach czy też dojazdach do posesji w ogóle nie było mowy.
Sprawę dokładnie wyjaśnił sam Krzysztof Tomasik. Jak mówi, zasugerował swojej mamie i ojczymowi, by przy okazji remontu drogi, zlecili firmie z Włodawy budowę dojazdu do swojego gospodarstwa. – Potwierdzeniem na to jest złożony do PDM dokument dotyczący wykonania tego odcinka – mówi. – Za dojazd zapłacili z własnej kieszeni. (ptr)