DYREKCJA DOLNA. Z incydentem

Budżet obywatelski nazwał cyrkiem. Namawiał mieszkańców, by w ogóle nie szli na głosowanie. Rządzących miastem nazwał nieudacznikami, a gdy radny Maciej Baranowski zwrócił mu uwagę, by nie obrażał ludzi, wstał z miejsca, stwierdził, że „w d… ma takie obrady” i wyszedł. Andrzej Sawa, mieszkaniec ul. Kolejowej, bo o nim mowa, nie po raz pierwszy zakłócił posiedzenie rady osiedla Dyrekcja Dolna.

Zebranie rady osiedla Dyrekcja Dolna rozpoczęło się od przypomnienia przez jej przewodniczącego Sebastiana Bieleckiego wszystkich zadań inwestycyjnych, jakie zostały zgłoszone do przyszłorocznego budżetu obywatelskiego. Stały bywalec tego typu spotkań, doskonale znany okolicznym mieszkańcom, Andrzej Sawa z ul. Kolejowej, nazwał budżet obywatelski cyrkiem. – 99 procent pieniędzy z budżetu miasta jest marnowanych, a 1 procent rzuca się ludziom, na zasadzie: macie, bijcie się! – krzyczał, nazywając przy tym rządzących miastem nieudacznikami. Wytknął im, że w ogóle nie interesują się losami ulicy Kolejowej, Rampa Brzeska, które znajdują się w fatalnym stanie. Sawa namawiał mieszkańców, by zbojkotowali i w ogóle nie przychodzili na głosowanie nad budżetem obywatelskim.
Gdy Sawa skończył swój wywód, do głosu doszedł obecny na zebraniu radny Maciej Baranowski. – Pan Sawa, nazywając rządzących nieudacznikami, obraził również mnie. Nie będę jednak zniżał się do jego poziomu i nie zamierzam nikogo obrażać. Miasto dwa razy starało się o dofinansowanie przebudowy ul. Kolejowej w ramach „Schetynówek”, a w tej chwili jest na etapie składania wniosków do programu Polska – Białoruś – Ukraina, dotyczącego modernizacji właśnie tej ulicy. Stara się również o pieniądze na przebudowę całej drogi krajowej nr 12 w granicach administracyjnych Chełma – mówił Baranowski. Zaapelował do Sawy, by nie buntował ludzi przeciwko budżetowi obywatelskiemu. – Mieszkańcy chętnie biorą udział w tej inicjatywie, o czym świadczy liczba oddanych głosów przed rokiem i dwa lata temu. Pan jest odosobniony w swoich poglądach – zwrócił się do Sawy.

Sawa poczuł się jednak urażony słowami Baranowskiego i… skrytykował prezydent za budowę aquaparku, po czym stwierdził: „Mam w d… takie obrady!” i opuścił salę. To nie był pierwszy tego typu incydent z Sawą podczas zebrań rady osiedla Dyrekcja Dolna.
Po jego wyjściu mieszkańcy zajęli się wnioskami do budżetu miasta na 2017 rok. Za najpilniejsze zadania uznali modernizację ul. Kolejowej, ul. Koszykowej, odwodnienie ul. Jedność, przebudowę al. Marszałka Piłsudskiego wraz z budową ścieżki rowerowej, remont chodników na ul. Rampa Brzeska, zagospodarowanie zieleńca między ul. Jedność, a budynkiem ZSO nr 1, remont placu przy dworcu głównym i rozwiązanie problemów związanych z parkowaniem samochodów przy ul. Wołyńskiej.(ps)