Eko było zmęczone…

SPS EKO RÓŻANKA – ŁADA BIŁGIORAJ 1:2 (0:0)
1:0 – Perin (47 karny), 1:1 – Błaszczuk (49), 1:2 – Perin (65).


SPS EKO: Witkowski – Całka, Żakowski, Więcaszek, Bartnik, Sztybel (65 Magdysh), Błaszczuk, Wieliczuk (73 Gołąb), Sheliuk, Romaniuk, Waniowski.
120 minut gry w finale Pucharu Polski w środę przeciwko Sparcie sprawiło, że w sobotnim pojedynku przeciwko Ładzie piłkarze Eko odczuwali jeszcze zmęczenie. W dodatku Walaszek i Prus nabawili się kontuzji. Obu zawodników zabrakło w kadrze na sobotnie spotkanie.

– Nasze zmęczenie było widać na boisku. Rywal był od nas szybszy, dokładniejszy, często nie nadążaliśmy za akcjami gości. Byliśmy za każdym razem spóźnieni o jedno tempo – mówił po spotkaniu kierownik drużyny Eko, Antoni Kruk.

Łada przez cały mecz był zespołem nieco lepszym. W pierwszej połowie stworzyła więcej sytuacji podbramkowych, ale nie padł żaden gol. Eko odpowiedziało jedynie dobrą okazją Pavlo Sheliuka, który odważnie wszedł między obrońców, strzelił mocno, jednak bramkarz przeciwnika był na posterunku. W drugiej połowie, na początku, gospodarze stracili gola. – Sytuacja kuriozalna. Ewidentny błąd naszego obrońcy, który źle podał piłkę. Przejął ją rywal, został sfaulowany w polu karnym i sędzia podyktował jedenastkę – relacjonuje A. Kruk.

Karnego na gola zamienił najlepszy strzelec Łady, Jurij Perin. Eko szybko odpowiedział bramką. – Było dośrodkowanie Wojciecha Więcaszka z wolnego, Kamil Błaszczuk ładnie wyskoczył do górnej piłki i precyzyjnym strzałem głową doprowadził do remisu – mówi A. Kruk.

Ostatnie słowo w tym meczu należało jednak do Łady. Goście egzekwowali rzut rożny. Nikt z piłkarzy Eko nie przypilnował Perina, który z łatwością skierował piłkę do siatki. – Po stracie bramki ruszyliśmy do przodu, chcieliśmy chociaż wyszarpać remis, ale Łada była bardzo groźna w kontrataku. Stworzyła sobie jeszcze trzy świetne okazje strzeleckie, na szczęście nasz bramkarz Witkowski bronił z dużym wyczuciem – opowiada A. Kruk.

Przed piłkarzami Eko są do rozegrania dwa mecze w ciągu najbliższego tygodnia. Już we wtorek w Rykach zmierzą się z miejscowym MKS, a w niedzielę 6 maja o 15.00 w Różance rozpoczną pojedynek z Lublinianką.(s)