Frassati tanio skóry nie sprzedało

GRANICA DOROHUSK – FRASSATI FAJSŁAWICE 2:1 (1:0)
1:0 – Chmiel (30), 1:1 – Skorek (84), 2:1 – Piorun (86).
GRANICA: Kopeć – Kozak, Czempiński, Biniuk, Furmanik (86 Oleszczuk), Świderski, Zwolak, Chmiel, Garbacz (70 Swatek), Piorun, Olender (60 Maliszewski). Trener – Stanisław Cybulski.
FRASSATI: Czajka – K. Baran, Stacharski, P. Przebirowski, Olech, Chruściel (65 Majchrowski), Lipa (65 Krakiewicz), Adamiak, Młynarczyk (60 Kasperek), Stefaniak, Pluta (65 Skorek). Trener – Daniel Krakiewicz.
Sędziowali: Rękas oraz Gnaś i Urbankiewicz.
– To był naprawdę ciężki mecz, rywal wysoko postawił poprzeczkę i tak naprawdę to wymęczyliśmy to zwycięstwo – przyznał po ostatnim gwizdku Stanisław Cybulski, trener Granicy. Zespół z Dorohuska objął prowadzenie w 30 min. – Akcja poszła prawym sektorem boiska, piłka trafiła do Chmiela, który strzałem z 10 m pokonał bramkarza gości – opowiada Cybulski. Przed zmianą stron gospodarze stworzyli jeszcze jedną groźną sytuację, ale Olender z paru metrów przestrzelił. Goście w pierwszej połowie dwa razy zagrozili bramce Kopcia. Stacharski z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę, a Stefaniak po kontrataku w słupek. – Nie graliśmy źle, brakowało szczęścia – mówi Daniel Krakiewicz, trener Frassati. Po zmianie stron spotkanie nadal było wyrównane. Zaraz po wejściu na boisko grający trener gości D. Krakiewicz mógł doprowadzić do remisu, ale minimalnie chybił. Z minuty na minutę Granica słabła, a Frassati coraz śmielej sobie poczynało. W końcu w 84 min. Adamiak podał do Skorka, a ten posłał piłkę między nogami bramkarza gospodarzy i doprowadził do remisu. – Poczuliśmy, że możemy wywieźć z Dorohuska trzy punkty – przyznaje Krakiewicz. – Zamiast tego Granica wyprowadziła szybki kontratak i zrobiło się 2:1 dla gospodarzy – dodaje. Po szybkiej wymianie podań Świderski dośrodkował, a Piorun trafił do pustej bramki Fajsławic. – Naprawdę szkoda, bo nie zasłużyliśmy dziś na porażkę, walczyliśmy do końca – podsumowuje Krakiewicz. Warto dodać, że w zespole z Dorohuska zabrakło dwóch podstawowych zawodników – Mikszy i P. Ruszkiewicza. (kg)