Grali czwartoligowcy

Czwartoligowe zespoły z naszego okręgu nie próżnują. W miniony weekend wszystkie grały mecze sparingowe, a najefektowniej wypadła Włodawianka. Inna sprawa, że podopieczni Marka Droba grali z nieco mniej wymagającym przeciwnikiem, juniorami starszymi Górnika Łęczna. Aż pięć goli w tym meczu zdobył mózg włodawskiej drużyny, Wojciech Więcaszek. Zwycięstwo odniosła też Victoria Żmudź, przegrał natomiast Kłos Gmina Chełm, który miał najtrudniejszego rywala.
Włodawianka wygrała z juniorami Górnika Łęczna aż 8:3 (2:0). Pięć trafień zaliczył Wojciech Więcaszek, a po jednym Daniel Polak, Artur Nielipiuk i Piotr Chodziutko. Zespół trenera Marka Droba pojechał do Łęcznej w jedenastu. Daniel Polak, nominalny bramkarz, z konieczności musiał zagrać w polu. – Mieliśmy dużo okazji, sam Wojtek Więcaszek miał ich chyba z dziesięć, mogliśmy wygrać znacznie wyżej, ale najważniejsze, że zaliczyliśmy 90-minutową jednostkę w dość dobrym tempie – powiedział po meczu szkoleniowiec Włodawianki. Zespół z Włodawy zagrał w składzie: Danielczuk – Kędzierski, Nielipiuk, Bartnik, Leszczyński, Soroka, Polak, Błaszczuk, Kuczyński, Chodziutko, Więcaszek.
* * *
Również wysokie zwycięstwo odniosła Victoria Żmudź. Podopieczni Piotra Molińskiego pokonali Hetmana Żółkiewka 7:3 (2:2). Aż trzy gole w tym spotkaniu strzelił Ukrainiec Jurij Furta. Dwie dołożył Damian Ścibior, a po jednym Tomasz Pogorzelec i Robert Wagner. Victoria zagrała w składzie: Pawlak – Wagner, Kołodziejczyk, Adamczuk, Brodalski, Pogorzelec, K. Sawa, Misztal, Kasprzycki, Ścibior, Furta. Po przerwie na zmiany weszli: Sz. Sawa, Wasyniuk, Żmuda.
Kolejny mecz zespół trenera Molińskiego rozegra z Orionem Niedrzwica Duża. Tydzień później, jeśli do skutku nie dojdzie pucharowe starcie z Kłosem Gmina Chełm, Victoria zmierzy się z SPS Eko Różanka.
* * *
Kłos Gmina Chełm stoczył natomiast pojedynek z Unią Hrubieszów. Podopieczni Marka Tarnowskiego przegrali 1:2 (0:1). Bramkę dla Kłosa strzelił Grzegorz Świderski. Zespół z gminy Chełm zagrał w składzie: Porzyc – Siatka, Kowalski, E. Poznański (55 Ciechoński), Wyrostek (55 Omelko), Bala, Huk (55 Sołtysiuk), Chmiel (55 Olęder), Drzewicki (55 P. Gierczak), Wałczyk (55 Kimel), Świderski. – Unia była o jedną bramkę lepsza – mówił po meczu Marek Tarnowski. – Wynik spotkania w pełni odzwierciedla jego przebieg. Rywal bardziej chciał wygrać, więcej biegał, walczył. Wygrana sprzed tygodnia 4:0 nad Włodawianką, gdzie niemal wszystko nam wychodziło, sprawiła, że moi zawodnicy z nieco innym nastawieniem wybiegli na boisko, bardziej by ten mecz rozegrać, niż w nim zwyciężyć. Jeśli chodzi o cechy wolicjonalne, nie wyglądało to najlepiej. Przegrywaliśmy stykowe pojedynki, graliśmy na stojąco, bez wyjścia na pozycje i trudno było rozegrać atak pozycyjny, tym bardziej, że Unia stosowała pressing, a pod względem motorycznym dawała radę. Pierwszy gol dla rywala padł po błędzie w rozegraniu piłki w defensywie, potem w 90 min. Unia podwyższyła wynik, wykorzystując znów nasze błędy, a w doliczonym czasie Grzesiek Świderski strzelił honorową bramkę, dobijając piłkę odbitą przez bramkarza po strzale Michała Siatki.
W niedzielę 26 lutego Kłos zagra w Świdniku sparing ze Startem Krasnystaw. Początek o 14.30.(s)