Granica wypunktowana

SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY – GRANICA DOROHUSK 3:0 (2:0)
1:0 – Głowacki (12), 2:0 – Adamiec (35), 3:0 – Głowacki (73).


SPARTA: Podlipny – Bodys (70 M. Terlecki), Kasperek (72 M. Kość), Rutkowski, Bielak (61 Rossa), Głowacki, Adamiec (76 Hawerczuk), Oleksiejuk, Martyn (73 Krystjańczuk), Wójcik, Barabasz. Trener – Bartosz Bodys.

GRANICA: Kopeć – Świderski, Giedz (55 Sokołowski), Piotrowski, Słomka, Michał Grzywna, Olęder (81 Daniluk), Swatek, Furmanik, Oleszczuk, Niemiec (44 Kozak). Trener – Marek Grzywna.

Podopieczni Bartosza Bodysa skutecznie odpierają ataki goniących Spartę zespołów. – Tydzień temu pokonaliśmy trzecie wówczas Ogniwo Wierzbica, teraz udało się nam wygrać z trzecią przed tą kolejką Granicą Dorohusk. Moim zdaniem zasłużenie, chociaż goście wcale nie grali źle – komentuje Andrzej Wilczyński, kierownik zespołu z Rejowca Fabrycznego. Gospodarze doskonale zaczęła mecz. Już w 12 min. Andrzej Głowacki – po dośrodkowaniu Adamca – strzałem głową pokonał bramkarza gości. 20 minut później znów w pierwszoplanowych rolach wystąpili Adamiec i Głowacki, tyle, że tym razem to ten drugi asystował.

– W II połowie staraliśmy się bronić wyniku, ale gdy nadarzała się okazja, groźnie atakowaliśmy. Trzecią bramkę po akcji „sam na sam” zdobył najlepszy dziś chyba na boisku Głowacki – mówi Wilczyński. Według kierownika Sparty gospodarze mogli wygrać wyżej. – Sam Głowacki zepsuł ze dwie setki – zauważa. Inaczej mecz ocenia Konrad Czebiera, wiceprezes Granicy Dorohusk. – Do przerwy przegrywaliśmy 0:2, choć wynik powinien być odwrotny.

Dwóch świetnych okazji nie wykorzystał jednak Kamil Olęder – mówi Czebiera. – Sparta strzelała bramki po błędach naszych obrońców popełnionych przed własnym polem karnym. W II połowie dominowaliśmy, ale byliśmy nieskuteczni, Sparta nastawiła się na kontry i po jednej z nich strzeliła trzeciego gola. Moim zdaniem zagraliśmy bardzo dobre zawody, zabrakło jednak szczęścia i skuteczości – podsumowuje Czebiera. (kg)