Hetman rozbił Izbicę

RUCH IZBICA – HETMAN ŻÓŁKIEWKA 1:5 (0:4)
0:1 – Strug (6), 0:2 – Rycerz (12), 0:3 – Kufrejski (15), 0:4 – Kufrejski (33), 1:4 – Michał Śliwa (75), 1:5 Kufrejski (86).
RUCH: Bliźniak – Jasiński, Fornal, Wójciuk (46 Michał Śliwa), Wlizło (75 Kaszak), Malczewski (70 Nizioł), Kornaś, Maciej Śliwa (60 Antoniak), Chopko, Łata, Gałka. Trener – Arkadiusz Mazurek.
HETMAN: Ścibak – Więckowski, Wójcik, Armaciński, Bielak, Kufresjki (90 Puchala), Małek (70 Skrzypczyński), Sobiech, Strug (89 Dąbrowski), Rycerz (60 Gieleta), Hawerczuk. Trener – Tomasz Tuczyński.
Sędziowali: Skiba oraz Jasionowski i Bryda. Czerwona kartka: Nizioł (R) w 80 min. za faul.
Hetman już po 15 minutach prowadził 3:0 i było jasne, że nie da sobie wyrwać zwycięstwa. – Bardzo źle weszliśmy w to spotkanie, szybko straciliśmy bramki i to podcięło nam skrzydła – mówił po meczu Arkadiusz Mazurek, trener Ruchu. Gole strzelane przez gości były przedniej urody. – Strug trafił przewrotką w zamieszaniu podbramkowym, Rycerz huknął z ostrego kąta pod samą poprzeczkę, a Kufrejski w 15 min. przelobował bramkarza Ruchu uderzeniem z 40 metrów – opowiada Andrzej Koprucha, kierownik zespołu z Żółkiewki. Gospodarze próbowali nawiązać równorzędną walkę z rywalem, ale to nie był ich dzień. Nawet gdy wywalczyli rzut karny, nie potrafili zamienić go na gola. Strzał Gałki z 11 m w 35 min. ładnie obronił Ścibak. Po zmianie stron Hetman spokojnie kontrolował przebieg boiskowych zdarzeń, mógł zdobyć nawet więcej bramek. – Dobrych okazji nie wykorzystali jednak Sobiech, który trafił w słupek oraz Kufrejski, choć do niego nie można mieć pretensji, bo w końcu i tak ustrzelił hat-tricka – mówi Koprucha. Hetman z meczu na mecz gra coraz lepiej. Jeżeli utrzyma skład w przyszłym sezonie może włączyć się do walki o powrót do IV ligi. (kg)