Honda Civic od lat jest jednym z tych samochodów, które trudno pomylić z czymkolwiek innym. Przez kolejne generacje japoński kompakt zmieniał się niemal nie do poznania, ale zawsze miał w sobie coś, co odróżniało go od konkurencji. Obecna, jedenasta generacja ma eleganckie nadwozie, przestronne wnętrze i nowoczesny napęd hybrydowy.
Nadwozie i wnętrze
Civic jest dzisiaj samochodem, który trochę wymyka się klasyfikacjom. Z jednej strony to kompakt, z drugiej jego długość wynosi aż 4560 mm. Rozstaw osi przekracza 2,7 metra. W praktyce oznacza to, że mamy do czynienia z naprawdę dużym samochodem jak na klasę kompaktową. Stylistyka jest spokojniejsza niż w poprzednich generacjach. Zamiast ostrych przetłoczeń i futurystycznych dodatków mamy smukłe nadwozie z nisko poprowadzoną linią dachu. Civic wygląda dynamicznie, ale nie próbuje na siłę udawać samochodu sportowego. To zresztą dobrze pasuje do jego charakteru. Jest elegancki, trochę poważny, ale nadal ma w sobie coś z Hondy, którą znamy od lat. W środku również postawiono na prostotę. Kokpit nie jest przeładowany ekranami i przyciskami. Przed kierowcą znajduje się cyfrowy zestaw wskaźników, a centralny ekran odpowiada za multimedia i obsługę części funkcji samochodu. Dużym plusem pozostawienie fizycznych pokręteł do obsługi klimatyzacji. W czasie jazdy można z nich korzystać bez odrywania wzroku od drogi.

To drobiazg, ale właśnie takie drobiazgi sprawiają, że po kilku dniach człowiek zaczyna doceniać sposób, w jaki zaprojektowano ten samochód. Testy użytkowników i dziennikarzy zwracają uwagę właśnie na ergonomię oraz intuicyjną obsługę. Materiały są dobrej jakości, a całość sprawia wrażenie solidnie zmontowanej. Nie ma tutaj taniego efekciarstwa. Honda postawiła raczej na trwałość i funkcjonalność. Przednie fotele zapewniają dobrą pozycję za kierownicą. Siedzi się dość nisko, co szczególnie docenią osoby lubiące prowadzenie samochodu, a nie tylko siedzenie za jego kierownicą. Z tyłu miejsca na nogi jest sporo, choć przez opadającą linię dachu wyżsi pasażerowie mogą odczuć ograniczoną przestrzeń nad głową. Civic ma też duży atut w postaci nadwozia typu hatchback, a właściwie liftback. Klapa unosi się wysoko, więc dostęp do bagażnika jest bardzo dobry. W zależności od wersji i sposobu pomiaru producent podaje do 1220 litrów przestrzeni po złożeniu tylnej kanapy. To sprawia, że samochód bez większego problemu może pełnić rolę auta rodzinnego.
Silnik i skrzynia biegów
Co ciekawe, Honda nie poszła tutaj drogą, którą wybrało wielu producentów. Zamiast małego silnika benzynowego z turbosprężarką mamy dwulitrową jednostkę wolnossącą współpracującą z układem elektrycznym. Łączna moc systemu wynosi 184 KM, a maksymalny moment obrotowy silnika elektrycznego sięga 315 Nm. Civic nie jest więc samochodem, który trzeba długo namawiać do przyspieszania. Honda zastosowała układ hybrydowy, którego sercem jest dwulitrowy, czterocylindrowy silnik benzynowy pracujący w oszczędnym cyklu. Ma on 143 KM, natomiast moc systemowa całego układu wynosi 184 KM. Do tego dochodzi silnik elektryczny generujący 315 Nm. Niewielki akumulator trakcyjny ma pojemność 1,05 kWh. Na papierze wygląda to jak kolejna hybryda. W praktyce rozwiązanie Hondy jest trochę inne od tego, do czego przyzwyczaiły nas popularne konstrukcje. Przy spokojnej jeździe Civic bardzo często korzysta z napędu elektrycznego. Silnik benzynowy może wtedy pracować jako generator energii.

Przy wyższych prędkościach i w określonych warunkach jednostka spalinowa może zostać mechanicznie połączona z kołami. Kierowca nie musi się jednak nad tym zastanawiać. Wszystko odbywa się automatycznie. I właśnie płynność działania jest jednym z największych atutów tego napędu. Nie ma tutaj klasycznych zmian przełożeń, szarpnięć czy oczekiwania, aż skrzynia zdecyduje się zredukować bieg. Przy mocniejszym wciśnięciu gazu Civic potrafi jednak pokazać, że 184 KM to nie jest tylko liczba w folderze reklamowym. Aktualne dane Hondy mówią o przyspieszeniu od 0 do 100 km/h w 7,8 sekundy. Prędkość maksymalna wynosi 180 km/h. Najbardziej przekonuje jednak sposób, w jaki samochód rozwija moc. Elektryczny silnik daje kierowcy mocne pchnięcie praktycznie od razu. Nie trzeba wysoko kręcić silnika, żeby sprawnie wyprzedzić ciężarówkę czy włączyć się do ruchu. Co ważne, Civic potrafi być przy tym naprawdę oszczędny. W jednym z testów uzyskano około 4,1 l/100 km poza miastem, a podczas jazdy w cyklu mieszanym wyniki w granicach 4,3 do 4,5 l/100 km nie były niczym niezwykłym. Na autostradzie zużycie oczywiście rośnie i wynosiło około 7 l/100 km. Z kolei zestawienie raportów użytkowników pokazuje średnią około 5,5 l/100 km. To jeden z tych samochodów, w których nie trzeba jeździć jak emeryt, żeby uzyskać dobre wyniki spalania. I to jest chyba największa zaleta zastosowanej tutaj hybrydy.
Zawieszenie i komfort jazdy
Jeżeli ktoś uważa, że hybryda musi być nudna, Civic szybko wyprowadzi go z błędu. Honda od lat przykłada dużą wagę do prowadzenia swoich samochodów i tutaj również nie odpuszczono. Układ kierowniczy jest precyzyjny, a samochód bardzo dobrze reaguje na ruchy kierownicą. Niska pozycja za kierownicą dodatkowo potęguje wrażenie, że prowadzimy coś bardziej sportowego niż zwykły samochód rodzinny. W zakrętach Civic zachowuje się bardzo pewnie. Nadwozie nie przechyla się przesadnie, a kierowca dokładnie czuje, co dzieje się z samochodem. To jedna z tych cech, które trudno opisać tabelką z danymi technicznymi. Trzeba po prostu przejechać kilka szybszych zakrętów, żeby zobaczyć, o co chodzi. Jednocześnie Honda nie zapomniała o komforcie. Zawieszenie jest raczej sprężyste niż miękkie, ale na większości dróg radzi sobie bardzo dobrze. Małe nierówności są skutecznie tłumione, a samochód nie kołysze się jak typowy miękki rodzinny hatchback. Są jednak sytuacje, w których można poczuć, że konstruktorzy bardziej myśleli o prowadzeniu niż o płynięciu po drodze. Progi zwalniające oraz większe poprzeczne nierówności warto pokonywać spokojnie. Przy szybszej jeździe zawieszenie potrafi dać o sobie znać. Podobne uwagi pojawiają się w niezależnych testach. Na dłuższych trasach Civic jest wygodnym samochodem. Trzeba jednak pamiętać, że przy wyższych prędkościach poziom hałasu rośnie. To jeden z elementów, w których konstrukcja nie jest już tak imponująca jak pod względem prowadzenia czy napędu. W mieście i podczas spokojnej jazdy hybrydowy układ napędowy pozwala natomiast cieszyć się naprawdę dużą ciszą. Najważniejsze jest to, że Honda znalazła tutaj bardzo udany kompromis. Civic potrafi być komfortowym samochodem na co dzień, a jednocześnie nie zamienia się w beznamiętne narzędzie do przemieszczania się z punktu A do punktu B.
Wyposażenie i cena
W polskiej ofercie Civic e występuje obecnie w kilku wersjach wyposażenia. Honda podaje dla wersji Elegance cenę od 152 700 zł, Sport kosztuje od 157 400 zł, a Advance od 171 400 zł. Są to aktualne ceny prezentowane przez producenta na stronie modelu. Już podstawowa wersja ma całkiem sporo wyposażenia. Na pokładzie znajdują się między innymi systemy bezpieczeństwa Honda SENSING, przednie i tylne czujniki parkowania, kamera cofania, reflektory LED, Honda CONNECT, bezprzewodowy Apple CarPlay i Android Auto, bezkluczykowy dostęp, podgrzewane przednie fotele, cyfrowe zegary oraz ładowarka bezprzewodowa.
Wersja Sport dokłada między innymi 18-calowe felgi, system audio Bose z 12 głośnikami, skórzaną tapicerkę z czerwonymi przeszyciami oraz system Honda S+ Shift. W najwyższej odmianie Advance można mieć między innymi panoramiczny otwierany dach, skórzaną tapicerkę, elektrycznie regulowane fotele, adaptacyjne światła drogowe i system audio Bose. I tutaj dochodzimy do najważniejszego pytania. Czy Civic jest tani? Nie. Ale Honda nie próbuje konkurować ceną z najtańszymi kompaktami. Z drugiej strony dostajemy samochód o długości ponad 4,5 metra, z pełną hybrydą o mocy 184 KM, automatyczną przekładnią i bogatym wyposażeniem już od niższych wersji.





