Jeden punkt też cieszy

KŁOS GMINA CHEŁM – KRYSZTAŁ WERBKOWICE 0:0
KŁOS: Porzyc – Omelko, Ciechoński, Kowalski, Świderski, Bala, Huk, Chmiel, P. Gierczak (80 Kimel), Siatka (90 Wojtal), Drzewicki (84 Olęder).
Piłkarze Kłosa Gmina Chełm nie byli faworytem sobotniej konfrontacji z wyżej notowanym Kryształem Werbkowice. Mimo to podopieczni Marka Tarnowskiego wywalczyli cenny punkt. – Cieszy fakt, że w ostatnich meczach zdobywamy punkt za punktem. Zbieramy je, bo każdy jest bardzo ważny, być może na wagę utrzymania się w czwartej lidze.
Kłos ma na swoim koncie już 33 oczka i jeśli w sobotę wygra u siebie ze znajdującym się w strefie spadkowej Polesiem Kock, zrobi duży krok w kierunku pozostania na czwartym froncie. Mecz z Kryształem lepiej rozpoczęli goście. – Do 30 min. rywal przeważał – relacjonuje Marek Tarnowski. – Zagrażał naszej bramce przede wszystkim po stałych fragmentach gry. Kilka razy w naszym polu karnym zakotłowało się. Widać było, że rywal niektóre schematy ma wyćwiczone, jak choćby dalekie wrzuty piłki z autu w kierunku bramkostrzelnego Rybki.
Kłos w pierwszej części meczu nastawił się na grę z kontrataku. – Zależało nam przede wszystkim na tym, by nie stracić gola. Nie szliśmy na wymianę ciosów, bo wiedzieliśmy, że tym sposobem niewiele ugramy. Tym bardziej, że zawodnicy czuli w nogach środowy mecz pucharowy z Chełmianką. W końcówce pierwszej części gry stworzyliśmy sobie dogodną sytuację strzelecką. Łukasz Drzewicki w polu karnym Kryształu minął dwóch obrońców, a gdy chciał „kiwnąć” trzeciego doszło do kontaktu i upadł na murawę. Sędzia uznał chyba, że Drzewicki zahaczył o nogę przeciwnika i jedenastki nie podyktował – opowiada Marek Tarnowski.
Po zmianie stron Kryształ momentami dłużej był przy piłce, ale groźniejsze sytuacje stwarzali sobie gospodarze. – W 80 min. należał się nam rzut karny. Drzewicki wypuścił Michała Siatkę w uliczkę, ten znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości i został z tyłu trafiony w nogi przez obrońcę. Ewidentny faul i jedenastka dla naszej drużyny. Sędzia, niestety, był innego zdania i karnego nie podyktował. W sumie cieszymy się z tego jednego punktu, choć niedosyt pozostał – mówi trener M. Tarnowski.
Mecz z Polesiem Kock zostanie rozegrany w sobotę 20 maja o 17.00 na boisku w Rożdżałowie. – Mamy tydzień na regenerację, dla nas spotkanie z Polesiem jest bardzo ważne, zresztą dla rywala również – podkreśla szkoleniowiec Kłosa.(s)