Kaznowski uratował Białopole

ORZEŁ SREBRZYSZCZE – UNIA BIAŁOPOLE 0:1 (0:1)
0:1 – Ernest Kaznowski (90+2).


ORZEŁ: Komczyński – Nazaruk (90 Rulka), Bazela, Basiński, Malinowski, A. Olender, M. Olender, S. Tatysiak, K. Trusiuk, Sz. Tatysiak (60Ł. Tatysiak), D. Trusiuk. Trener – Mirosław Basiński.

UNIA: Ulianiuk – Kwiatkowski, Kaznowski, Bureć, Godlewski, Zdybel, Omelko, Leśnicki, Steciuk, Stepaniuk, Jabłoński. Trener – Waldemar Kogut.

Po niespodziewanej, środowej porażce ze Spartą Rejowiec Fabryczny, Unia Białopole musiała wygrać w Srebrzyszczu by zachować jakiekolwiek szanse na awans do IV ligi. Trener gości Waldemar Kogut miał jednak twardy orzech do zgryzienia. W meczu z nieobliczalnym Orłem, który kilka tygodni temu urwał punkty Startowi Krasnystaw, nie mogło wystąpić aż pięciu podstawowych zawodników Unii: Sebastian Kogut, Łukasz Dyczko, Adrian Oleszczuk, Damian Komosa oraz Paweł Mazur. Na ławce rezerwowych zasiadało tylko trzech piłkarzy: Michał Cor, Kamil Tabuła i bramkarz Łukasz Kozłowski, ale W. Kogut nie zdecydował się na żadną zmianę i całe 90 minut zagrał podstawową „jedenastką”. Mecz w Srebrzyszczu nie był ciekawy. Gra toczyła się głownie w środkowej części boiska, sporo było walki, mało sytuacji podbramkowych. Gdy wydawało się, że Unia straci punkty w drugim w tym tygodniu meczu i wypadnie z walki o triumf w okręgówce, w doliczonym czasie gry zabłysnął Ernest Kaznowski. Obrońca gości zdecydował się na silny strzał po ziemi, czym zaskoczył Kamila Komczyńskiego. Trzy punkty pojechały do Białopola. (kg)