Kinga bohaterką

14-letnia Kinga z Rejowca Fabrycznego uratowała życie kobiecie, która siedziała na torach i czekała na nadjeżdżający pociąg. Za swoją odwagę została wyróżniona przez Mariusza Błaszczaka, ministra spraw wewnętrznych.

To był jeden z ostatnich dni minionego roku szkolnego. 14-letnia Kinga Trojanowska, wówczas uczennica drugiej klasy gimnazjum w Zespole Szkół Samorządowych w Rejowcu Fabrycznym, przechodziła nieopodal niestrzeżonego przejazdu kolejowego. Spostrzegła siedzącą na torach kobietę. Dziewczyna zadzwoniła na policję. W oczekiwaniu na patrol z Chełma Kinga zauważyła nadjeżdżający pociąg. Nie czekała, zaczęła działać. Zatrzymała przejeżdżających obok kierowców i wspólnie z nimi spróbowała zabrać kobietę z torów. Udało się im również dać znaki maszyniście, który zdążył zatrzymać pociąg przed przejazdem.
Za odwagę, czujność i zdecydowanie w podejmowaniu działań Kingę wyróżnił minister spraw wewnętrznych, Mariusz Błaszczak. W poniedziałek 12 września, w towarzystwie swoich rodziców oraz chełmskiej poseł Beaty Mazurek, odebrała wyjątkowy medal. Za to, że uratowała życie drugiej osoby. Uroczystość odbyła się w Muzeum Pożarnictwa w Oseredku koło Suśćca. Wzięli w niej udział również Komendant Główny Policji nadinsp. dr Jarosław Szymczyk oraz Komendant Wojewódzki Policji w Lublinie insp. Paweł Dobrodziej.
Elżbieta Trojanowska, mama Kingi, jest dumna ze swojej córki. – Kinga zareagowała błyskawicznie, myślę, że w takich sytuacjach wszyscy powinniśmy właśnie tak działać – mówi. – Córka jest bardzo uczynnym dzieckiem, aktywnym w szkole, bierze udział w wielu akcjach. Jest też mediatorem szkolnym. Bardzo dobrze uczy się, w szkole jest lubiana. Dużo w niej jest życzliwości. Wszystkim mamom życzę tak wspaniałych córek. Byłam pod dużym wrażeniem tego, co zrobiła.
To właśnie Elżbieta Trojanowska zgłosiła swoją córkę do nagrody ministra. – Wiem, że minister ustanowił wyróżnienie za odwagę, bohaterskie czyny. Na stronie internetowej resortu wypełniłam specjalny formularz, opisałam dokładnie całe zdarzenie, podałam świadków, którzy potwierdzili to, co się stało i przyszła odpowiedź z zaproszeniem na spotkanie z ministrem – opowiada mama Kingi.
Dziewczynce odwagi, zachowania zimnej krwi, gratulowała też poseł Beata Mazurek. Jak mówi, Kinga w jednej chwili na szóstkę zdała egzamin dojrzałości. – Zachowała się jakby była dorosła. Bardzo często jest tak, że ludzie obojętnie patrzą na osoby, które akurat potrzebują pomocy. Wychodzą z założenia, że nie ma sensu wtrącać się w czyjeś sprawy. Na szczęście, są też osoby, które nie potrafią obojętnie przejść obok ludzi czekających na pomoc. Do nich właśnie należy Kinga. Zapominają o strachu i działają, bo wiedzą, że czas jest najważniejszy, by komuś uratować życie – mówi poseł Beata Mazurek. (ps)