Klan Tatysiaków mocny u siebie

ORZEŁ SREBRZYSZCZE – SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY 1:0 (0:0)
1:0 – A. Olender (8).


ORZEŁ: Komczyński – Bazela, Basiński, Malinowski (70 Ł. Tatysiak), Sz. Tatysiak, K. Trusiuk, D. Trusiuk (90 M. Tatysiak), M. Olender, S. Tatysiak, K. Bohuniuk (42 Nazaruk), A. Olender. Trener – Mirosław Basiński.

SPARTA: Bralewski – Janiszewski, Bodys, A. Rutkowski, Kość, Oleksiejuk, Rossa (85 Domaciuk), Martyn, Krystjańczuk (56 Wiewióra), Barabasz, Lewczuk. Trener – Bartosz Bodys.

Wciąż niepewny utrzymania w chełmskiej lidze okręgowej Orzeł wyraźnie lubi grać u siebie. W Srebrzyszczu punkty gubił już w tym sezonie Start Krasnystaw, Brat Siennica Nadolna, a w sobotę przegrała tu Sparta. Drużyna z Rejowca Fabrycznego pogodziła się już chyba z faktem, że wypadła z walki o IV ligę, a spadek też jej nie grozi. – Stąd gra w kratkę, dobre mecze przeplatamy złymi, na dodatek w starciu z Orłem trener musiał postawić na młodzież – zauważa Andrzej Wilczyński, kierownik Sparty. Gospodarze szybko objęli prowadzenie. W zamieszaniu podbramkowym sprytem wykazał się Andrzej Olender, który przerzucił delikatnie piłkę nad Bralewskim. – Potem dwa razy z opresji ratował nas Kamil Komczyński, który zatrzymał groźne strzały zawodników gości – mówi Dominik Drewiecki z Orła. Sparta była bliska wyrównania pod koniec I połowy, ale piłka po strzale Oleksiejuka trafiła w poprzeczkę. Po zmianie stron groźnie z rzutu rożnego uderzał Sławomir Tatysiak, bliski bramki dla Orła był też Daniel Trusiuk. Warto odnotować, że do nieprzyjemnej sytuacji doszło w 42 min. Karol Bohuniuk zderzył się wówczas z jednym z zawodników Sparty i najprawdopodobniej złamał palec. – Noga mocno mu spuchła, nie mógł dalej grać. Naszym zdaniem Karol był faulowany i należał nam się rzut karny – mówi Drewiecki. Warto odnotować, że w drużynie Orła mecz kończyło aż czterech Tatysiaków, z seniorem 44-letnim Sławomirem na czele. Jak widać, kierowana przez nich drużyna ze Srebrzeszcza, w tej rundzie u siebie gromadzi punkty, a tylko raz przegrała. (kg)