Kłos krok od utrzymania

KŁOS GMINA CHEŁM – POLESIE KOCK 3:2 (1:0)
1:0 – Drzewicki (44), 1:1 – Adamczuk (55), 1:2 – Kula (63), 2:2 – P. Gierczak (69), 3:2 – Siatka (85).
KŁOS: Porzyc – Omelko, Ciechoński, Kowalski, Świderski, Bala, Sołtysiuk (63 Huk), Wyrostek (65 Janas), Drzewicki (89 Wojtal), Siatka, Chmiel (46 P. Gierczak).
Dla obu drużyn walczących o pozostanie w IV lidze był to arcyważny mecz. Piłkarze Kłosa wiedzieli, że jak wygrają, zrobią kolosalny krok w kierunku utrzymania się, zaś mające mniej punktów Polesie, w przypadku zwycięstwa, zachowałoby wciąż realne szanse na grę w przyszłym sezonie na czwartym froncie.
W pierwszej połowie zespołem nieco lepszym byli gospodarze. – Mieliśmy lekką przewagę w środku pola – mówił po meczu Marek Tarnowski, trener Kłosa. – Ale za to stworzyliśmy więcej od rywala sytuacji do zdobycia bramki.
Najpierw z 16 metrów groźnie uderzał Michał Siatka. Bramkarz Polesia wyciągnął się i zdołał odbić piłkę, która trafiła w słupek. Później wyszliśmy z szybkim kontratakiem. Łukasz Drzewicki „nawinął” obrońcę, zamarkował strzał, podał do Siatki, a ten w sytuacji sam na sam z bramkarzem z 8 metrów strzelił prosto w golkipera gości.
W 44 min. Kłos wyszedł na prowadzenie. Aktywny i groźny w ataku Drzewicki przejął piłkę na 10 metrze po dośrodkowaniu i mocnym uderzeniem pod poprzeczkę zdobył gola dla gospodarzy. Bramkarz Polesia nie miał nic do powiedzenia.
Pierwszy kwadrans drugiej połowy w wykonaniu miejscowych nie był zbyt udany. – Moim zawodnikom zagrzały się głowy – relacjonuje szkoleniowiec Kłosa. – Zamiast prowadzić spokojnie grę, chcieliśmy szybko strzelić kolejne gole.
Polesie wprowadziło na boisko ukraińskiego pomocnika Durkalewicza, który rozruszał grę swojej drużyny. W 55 min. Kłos popełnił błąd przy wyprowadzaniu piłki z własnej połowy. Bartłomiej Porzyc zagrał futbolówkę do Grzegorza Świderskiego, ten źle podał do Kazimierza Bali i piłkę przechwycił Arkadiusz Adamczuk. Podbiegł z nią kilka metrów i mocnym uderzeniem z 25 m w samo okienko pokonał Porzyca. Gol dodał gościom skrzydeł. W 61 min. po zagraniu piłki ręką przez Tomasza Ciechońskiego w polu karnym sędzia podyktował jedenastkę dla Polesia. Porzyc w tym sezonie na koncie ma już kilka obronionych karnych. W sobotę znów wyczuł intencje strzelca i odbił piłkę. Co ciekawe, chwilę wcześniej Kłos miał bardzo dobrą sytuację do zdobycia prowadzenia, ale Patryk Gierczak z kilku metrów trafił w boczną siatkę. W 63 min. goście zdobyli drugiego gola. – Był rzut rożny, do piłki wyskoczył jeden z najniższych zawodników Polesia, uprzedził naszych obrońców i wpakował ją do siatki – opowiada trener Tarnowski. – Szybko dokonałem dwóch zmian. Wprowadzeni na boisko Przemek Huk i Tomek Janas ożywili naszą grę z przodu. W 69 min. Siatka wygrał pojedynek z rywalem, ograł obrońców i zagrał piłkę wzdłuż bramki. Akcję celnym strzałem zamknął Gierczak i był remis. Dwie kolejne bardzo dobre okazje miał Drzewicki. Po podaniach najpierw od Huka, potem od Świderskiego znalazł się w sytuacji sam na sam, ale w obu przypadkach górą był bramkarz z Kocka.
W 85 min. Kłos był już skuteczny. Drzewicki w samym narożnika pola karnego ograł dwóch rywali, ruszył w kierunku bramki, wyłożył piłkę Siatce, który z kilku metrów dopełnił formalności. – Mając 3:2, końcówkę meczu rozegraliśmy na spokojnie, pilnowaliśmy wyniku, szanowaliśmy piłkę. W zasadzie Polesie nie stworzyło pod naszą bramką żadnej sytuacji strzeleckiej. Zwycięstwo cieszy bardzo, bo przybliża nas ono do utrzymania. Przed nami trzy ciężkie mecze z najlepszymi zespołami tej ligi, Górnikiem II, Hetmanem i Chełmianką, i wiemy, jak ciężko będzie zdobyć z nimi choćby jeden punkt. Dlatego olbrzymie znaczenie ma dla nas zwycięstwo nad Polesiem. Po jesieni mieliśmy 18 punktów, wiosną w 12. kolejkach zdobyliśmy ich tyle samo. Zrobimy wszystko, by ta zdobycz punktowa była jeszcze większa. Jedno zwycięstwo sądzę, da nam pewne utrzymanie w czwartej lidze. Gramy jeszcze pięć spotkań – powiedział szkoleniowiec Kłosa.
W 30. kolejce beniaminek z gminy Chełm zagra w Łęcznej z rezerwami Górnika. Początek spotkania w sobotę 27 maja o 17.00.(s)