Kłos ograł faworyta!

HETMAN ZAMOŚĆ – KŁOS GMINA CHEŁM 0:1 (0:0)
0:1 – Drzewicki (55).


KŁOS: Porzyc – Ciechoński, Kowalski, Poznański, Stepaniuk, Flis, Bala, Huk (30 Wałczyk), P. Gierczak (89 Adamski), Bryk (70 K. Gierczak), Drzewicki (90 Wojtal).
Tego chyba mało kto się spodziewał. Hetman Zamość, główny faworyt do awansu do III ligi, w meczu przeciwko Kłosowi Gmina Chełm chciał zrehabilitować się za porażę w Kraśniku. Kibice w Zamościu byli pewni wygranej swojej drużyny, a jedyną niewiadomą były tylko rozmiary zwycięstwa. Tym bardziej, że nastroje w Kłosie po ostatnich dwóch porażkach ze Stalą Kraśnik i Lublinianką nie były najlepsze. Mimo to skazywany przez wielu na porażkę zespół z gminy Chełm potrafił wspiąć się na wyżyny swoich możliwości i wywieźć z bardzo trudnego terenu, jakim jest stadion Hetmana w Zamościu, trzy punkty. – Dlatego piłka nożna jest piękna… – mogli mówić po meczu piłkarze Kłosa.
Trener gości Andrzej Krawiec, jak sam twierdzi, spotkanie z Hetmanem Zamość potraktował wyjątkowo. – Przed każdym meczem sporo czasu poświęcam na analizę gry naszego najbliższego przeciwnika, ale rozpracowanie Hetmana zajęło mi cztery długie wieczory – opowiada A. Krawiec. – Oglądałem wiele meczów zamojskiej drużyny, dokładnie analizowałem grę poszczególnych zawodników, stosowane przez nich warianty i po ostatnim gwizdku sobotniego meczu powiedziałem sobie, że warto było poświęcić ten czas na rozszyfrowanie rywala. Hetman zagrał dokładnie tak, jak przewidziałem. Kluczem do sukcesu było odcięcie Rafała Kycko, najlepszego gracza zamojskiego zespołu, od podań i powstrzymanie zamojskich skrzydłowych. Znaliśmy klasę Kycko i wiedzieliśmy, jak wiele zależy od gry tego piłkarza. To, co powiedzieliśmy sobie na odprawie przedmeczowej w szatni, w stu procentach sprawdziło się. Cieszę się też, że moi zawodnicy przez całe 90 minut utrzymali dyscyplinę taktyczną.
Hetman, jak mówi Andrzej Krawiec, w całym meczu nie stworzył sobie ani jednej stuprocentowej sytuacji do zdobycia gola. – Gospodarze lepiej operowali piłką, co było do przewidzenia, bo w swoim składzie mają wielu dobrych zawodników, kulturą gry nas przewyższali, jednak ich akcje kończyły się na 30 metrze. Umiejętnie wybijaliśmy przeciwnika z uderzenia i szybko przechodziliśmy do kontrataków – relacjonuje szkoleniowiec Kłosa.
W Hetmanie zawiedli ci, którzy mieli odpowiadać za zdobywanie goli. Michał Paluch, Damian Kupisz, Piotr Stefański, czy doświadczony Rafał Turczyn w sobotnie popołudnie nie mieli żadnych argumentów. Damian Flis, Kazimierz Bala, Dawid Stepaniuk i pozostali gracze gości nie pozwolili rywalom rozwinąć skrzydła. – Gospodarze próbowali dośrodkowań w pole karne, strzałów z dystansu, zagrażać nam po stałych fragmentach, ale niczym nas nie zaskoczyli – opowiada Andrzej Krawiec. – Wiedzieliśmy też, jak biją rzuty rożne, dlatego też Hetman nie był w stanie za wiele zdziałać. Mój zespół z kolei już w pierwszej połowie stworzył sobie trzy bardzo dobre sytuacje do zdobycia gola. Łukasz Bryk był sam na sam z bramkarzem Hetmana, potem okazje mieli jeszcze Łukasz Drzewicki i Arkadiusz Wałczyk.
Kłos gola strzelił w 55 min. Wałczyk dostał zagranie w boczny sektor boiska, dograł po ziemi w pole karne w kierunku Drzewickiego, a najlepszy snajper gości z 5 metrów pokonał Kacpra Skrzypka. Wynik mogli podwyższyć Wałczyk, który lobował bramkarza Hetmana, jednak nie trafił do bramki oraz Flis.
– Nasza taktyka po zmianie stron, ale także po zdobyciu gola nie zmieniła się, w dalszym ciągu staraliśmy się rozbijać akcje gospodarzy daleko przed własną bramką i szukać szczęścia w szybkich kontratakach – twierdził po meczu A. Krawiec. – Pozbawieni podań napastnicy Hetmana byli bezproduktywni. My z kolei mogliśmy strzelić drugiego gola, zabrakło jednak skuteczności. Cieszy jednak fakt, że to minimalne prowadzenie utrzymaliśmy do ostatniego gwizdka sędziego i na boisku wielkiego faworyta zdobyliśmy cenne trzy punkty – dodaje szkoleniowiec Kłosa.
Kłos Gmina Chełm w kolejnym meczu zmierzy się u siebie z Kryształem Werbkowice. Spotkanie odbędzie się w niedzielę 24 września o 14.00 w Rożdżałowie. (s)