Komfort dzielnicy zależy od ulicy

Kolejne spotkanie mieszkańców, dotyczące bezpieczeństwa i infrastruktury na osiedlu Lipińskiego w Lublinie odbyło się w czwartek, 15 września w Szkole Podstawowej nr 45.
Uczestniczyło w nim kilkadziesiąt osób, w tym radni wszystkich opcji politycznych. Ku niezadowoleniu wszystkich nie przybył nikt z Zarządu Dróg i Mostów. – Możemy tak dyskutować bez końca. Dlaczego dyrekcja Zarządu pomija nas od lat? – pytali mieszkańcy.

Do trzech razy sztuka?

Osiedle Lipińskiego należy do tych, które najbardziej cierpią na brak parkingów. – Liczę na to, że poprzecie państwo projekt M-68 do Budżetu Obywatelskiego. Problem uwidocznił się zwłaszcza teraz, przy objeździe, podczas remontu alei Kompozytorów Polskich. Więcej miejsc parkingowych przy ul. Paganiniego pozwoli na zatrzymywanie tu pojazdów i piesze dochodzenie do szkoły – wyjaśniała Agnieszka Flis, która po raz trzeci zgłasza ten projekt do BO.

Dwie propozycje

Dyskutowano również o potrzebie przebudowy ul. Radzyńskiej. – Plan jej przebudowy od dawna jest dobrze znany w Wydziale Inwestycji i Remontów – mówił Mieczysław Zacz, kierownik administracji osiedla Lipińskiego.
Rozbieżności pojawiły się jednak w koncepcjach tej przebudowy. – Albo wybudujemy tu dwukierunkową jezdnię od ul. Paganiniego do wysokości szkoły, a dalej będą tereny zielone z chodnikiem, albo pociągniemy przez całe osiedle drogę jednokierunkową. Przy czym to rozwiązanie wymaga zmiany planu zagospodarowania przestrzennego – wyjaśniał radny Michał Krawczyk (PO). Nie ukrywał, że bliżej mu do pierwszej opcji. Dał też mieszkańcom sporo nadziei. – Wiem, że prezydent potwierdzi, iż ul. Radzyńska znajdzie się w przyszłorocznym budżecie miasta, ale wcześniej muszą się państwo porozumieć w sprawie koncepcji – dodał.

Problem systemowy?

O tym, że problem (nie)budowy Radzyńskiej to sprawa trudniejsza do wyjaśnienia, przekonywał Andrzej Filipowicz, przewodniczący rady dzielnicy Czechów Południowy. – To problem natury systemowej. Kiedy od lat walczymy o remont ciągu pieszo-jezdnego, po którym każdego rana w ciągu roku szkolnego nawraca ponad 200 pojazdów, miasto buduje 421-metrową drogę deweloperowi pod górki czechowskie.
Spotkanie koordynowała mieszkanka osiedla Agnieszka Flis i przewodniczący zarządu dzielnicy Czechów Południowy Maciej Kowalczyk. BCH