Komornik zrujnował mu życie?

Nietypowy proces rozpoczął się przed lubelskim sądem. Eksmitowany mężczyzna oskarżył komornika, że przez niego stracił cały dorobek życia. Oskarżyciel posiłkowy sugeruje wręcz, że został okradziony w majestacie prawa.
Ta historia zaczęła się dwa lata temu w Lublinie. Pan Henryk zajmował wówczas mieszkanie przy ul. 1 Maja. Popadł w kłopoty finansowe i od pewnego czasu zalegał z czynszem. Dostał wypowiedzenie umowy najmu i nakaz eksmisji. Sam jednak nie chciał opuścić lokalu. Do akcji wkroczył wówczas komornik. Egzekutor dość sprawnie przeprowadził całą operację i lokator znalazł się na bruku. Został zupełnie z niczym. – Zrzucali wszystko z regałów i wynosili, co im tylko pasowało – opowiadał w sądzie pokrzywdzony.
Część sprzętów trafiło do biura komornika, inne do zamkniętej piwnicy albo na śmietnik. Pan Henryk wyliczył, że stracił dobytek warty 70 tys. zł. Najbardziej było mu żal mebli, obrazów, książek, także wartościowej kolekcji monet z z XIX wieku. Potem swoje przedmioty widywał na targach staroci.

Rozgoryczony doniósł na komornika do prokuratury, która uznała, że ten rzeczywiście dopuścił się niedopełnienia obowiązków. Wprawdzie śledczy nie znaleźli dowodów na to, aby oskarżony coś celowo ukradł, ale największym jego zaniechaniem był brak dokładnej listy przedmiotów wynoszonych z mieszkania podczas eksmisji. A sporządzenie takiego protokołu powinno być obowiązkiem. Ministerstwo Sprawiedliwości zawiesiło komornika w obowiązkach.
Sam nie przyznaje się do winy. Grozi mu do 3 lat więzienia. Pokrzywdzony chce dodatkowo 10 lat zakazu wykonywania zawodu. LL

Jak się bronić?

Jeśli postępowanie komornika budzi nasze wątpliwości, można złożyć na niego skargę. Teraz zmieniły się przepisy i złożenie takiego zażalenia jest prostsze. Wcześniej skargę wnosiło się do sądu, a od niedawna pisze się ją do samego komornika. On w terminie trzech dni sporządzi uzasadnienie i przekaże dokumenty do sądu. Komornik będzie mógł od razu przyznać rację i zamknąć spór. Jeśli nie, pozostaje wtedy sąd. Taka skarga kosztuje 100 zł i nie wstrzymuje egzekucji.