Kwiaty, prezenty i… łzy

Przed sobotnim spotkaniem odbyła się miła uroczystość – podziękowano za lata gry w Lublinie Kristynie Repelewskiej. Była reprezentantka Białorusi i Polski postanowiła rozwiązać kontrakt z zespołem mistrzyń Polski.

Skąd taka decyzja?

W ostatnim czasie trener Neven Hrupec dawał Repelewskiej coraz mniej okazji do pokazania się na parkiecie.
– To jest dla mnie nowa sytuacja, gdyż zawsze byłam piłkarką od zadań specjalnych. Miałam swoją określoną rolę w drużynie, raz grałam więcej, raz mniej, raz lepiej, raz gorzej, ale łapałam się do składu i myślę, że poniżej pewnego poziomu nigdy nie schodziłam – tak 36-letnia zawodniczka komentowała decyzję o rozstaniu z MKS Lublin dla klubowego serwisu.
Repelewska wyznała, że trener był wobec niej zawsze szczery, uczciwy i już jesienią przyznał, że chce wyraźnie stawiać na młodsze piłkarki w kontekście budowy zespołu na kolejne lata.

– Jestem za to mu wdzięczna, bo mogłam przygotować się mentalnie na pewne decyzje. Czekałam na swoją szansę, nie odpuszczałam, bo nie leży to w mojej naturze, ale z pewnością nie chcę przesiedzieć tego okresu mojej kariery na ławce czy na trybunach. Jest we mnie głód gry – dodała.
W jakim zespole Repelewska dokończy rozgrywki, tego jeszcze nie wiadomo.
MAG