Łatwo nie było

Polacy grający w ekipie TBV Start w sobotę nie zawiedli. Zdobyli 44 punkty, o 3 więcej od zawodników zagranicznych!

Koszykarze TBV Startu Lublin chcąc wciąż myśleć o grze w play-off sobotnie spotkanie 17. kolejki Energa Basket Ligi, u siebie z Miastem Szkła Krosno musieli wygrać. Plan udało się zrealizować, ale wygrana podopiecznym trenera Davida Dedka nad zdecydowanie niżej notowanymi rywalami nie przyszła łatwo.


W trzeciej kwarcie goście po rzutach swojego najlepszego zawodnika Jabarie Hindsa prowadzili już różnicą 10 punktów (50:40). Rzutami za trzy punkty straty próbowali niwelować Marcin Dutkiewicz i Joe Thomasson, ale „trójkami” odpowiadał Hinds.
Dopiero seria 8:0 i cztery punkty (w tym efektowny wsad) Romana Szymańskiego pozwoliły na minutę przed końcem trzeciej kwarty odzyskać czerwono-czarnym prowadzenie, ale na krótko.

Jeszcze na 6,5 minuty przed końcem to rywale wygrywali 69:65. Startowcy nie zrezygnowali. Koncertowa gra Mateusza Dziemby, Dutkiewicza i Thomassona, który w końcówce trafił kluczowe rzuty dały ostatecznie upragnione, aczkolwiek wymęczone zwycięstwo.

W statystyce

TBV Start Miasto Szkła
43,7 % z gry 39,7
53,1 % za 2 52,2
22,7 % za 3 21,9
80 % za 1 50
13 punkty ze strat 17
46 w „pomalowanym” 34
18 drugiej szansy 14
8 z szybkiego ataku 16
13 z ławki 14
45 zbiórki 43
14 z. atak 15
31 z. obrona 28
14:44 czas na prowadzeniu 20:18

TBV Start Lublin – Miasto Szkła Krosno 83:75 (17:20, 19:21, 23:18, 24:16)

TBV Start: Dutkiewicz 23 (3×3), Thomasson 23 (1×3, 12 zbiórek), Upson 9 (11 zb.), Borowski 8, Washington 7 (1×3) oraz Szymański 6, Dziemba 5, Gospodarek 2, Mirković, Gaddefors, Czerlonko.
Miasto Szkła: Hinds 24 (2×3), Alexis 14 (8 zb.), Oczkowicz 13 (3×3), Loveridge 10 (1×3), Krefft oraz Grochowski 7 (1×3), Newton 4, Bogucki 3.