Lider nie pozostawił złudzeń

SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY – START REGENT PAWŁÓW 8:1 (3:1)


1:0 – Martyn (16), 2:0 – Kiejda (32), 2:1 – Jakóbczyk (40), 3:1 – Martyn (45+1), 4:1 – Adamiec (56), 5:1 – Wołos (60), 6:1 – Adamiec (62), 7:1 – Adamiec (72), 8:1 – Barabasz (88).

SPARTA: Podlipny – Oleksiejuk (46 Bielak), Wójcik, Rutkowski, Rossa, Martyn (77 Hawerczuk), Wołos, Kasperek, Kiejda, Adamiec, Barabasz. Trener – Bartosz Bodys.

START: Skrzypa – Żukowski, Mazurek, Rossa, Jakóbczyk, Rutkowski, Chybiak, Kister (72 Dudek), Karauda (46 Kędzierski), Góra (62 Korzeniowski), Siepsiak. Trener – Kamil Góra.

Nie było niespodzianki w Rejowcu Fabrycznym, gdzie doszło do derbowego starcia Sparty ze Startem Pawłów. Lider chełmskiej okręgówki wygrał i to bardzo wysoko. Choć po pierwszej części spotkania nic nie wskazywało na to, że dojdzie do pogromu. – Zagraliśmy całkiem niezłe 45 minut. W zasadzie do przerwy było 2:1, bo trzecią bramkę gospodarze zdobyli już w doliczonym czasie gry – zauważa Grzegorz Mazurek, prezes Startu Pawłów.

Sparta wynik meczu otworzyła w 16 min. Po dobrym dośrodkowaniu z głębi pola sam na sam z bramkarzem gości znalazł się Jakub Martyn i zrobiło się 1:0. Niespełna kwadrans później wyczyn Martyna skopiował Konrad Kiejda, znów przy dość biernej postawie obrońców Startu. – Widać było, że brakuje trzech naszych podstawowych zawodników, Rasińskiego i Malińskiego, którzy pauzowali za kartki oraz Sołtysa, któremu nie pozwoliły zagrać obowiązki służbowe.

Mimo to, do przerwy nasza gra była niezła – podkreśla Mazurek. Dość powiedzieć, że zespół z Pawłowa zdobył kontaktowego gola. W 40 min. na indywidualny rajd prawym skrzydłem zdecydował się Maciej Jakóbczyk. Tym razem nie popisali się obrońcy Sparty, którzy pozwolili mu na wbiegnięcie w pole karne. Podlipny nie miał szans i zrobiło się 2:1. – Niestety potem przyszła pierwsza minuta doliczonego czasu gry, gdzie znów po naszym błędzie straciliśmy gola nr 3 – mówi prezes Startu.

Po zmianie stron w piłkę grała już tylko Sparta. Trzy bramki pogubionym gościom wbił doświadczony Mateusz Adamiec, po jednej dołożyli Mateusz Wołos i Daniel Barabasz i trzy punkty zostały w Rejowcu Fabrycznym. – Trudno powiedzieć, co się z nami stało po przerwie. Może zabrakło wiary i sił.

Faktem jest, że wygrał lepszy zespół – podkreśla Mazurek. Mimo, że do zakończenia sezonu zostało aż 11 kolejek wydaje się, że Sparta wydaje się być murowanym kandydatem do zwycięstwa w lidze i powrotu na czwarty front. (kg)