Liverpool na urodziny

Już można kupować bilety do kolejnego miasta na Wyspach Brytyjskich. Pierwsze samoloty polecą w kierunku Liverpoolu w maju. Przedstawiciele lubelskiego lotniska mówią również o następnych połączeniach, w sprawie których prowadzą rozmowy z liniami lotniczymi.
Wizz Air uruchomił swoją bazę na świdnickim lotnisku równo rok temu. Dla podlubelskiego portu oznaczało to nie tylko stałe stacjonowanie jednego samolotu węgierskiego przewoźnika, ale również nowe kierunki lotów. Razem z uruchomieniem bazy Wizz Air stworzył również blisko 40 miejsc pracy dla osób obsługujących połączenia i podróżnych. W minioną środę przedstawiciele przewoźnika i władze portu świętowały pierwsze urodziny lubelskiej bazy.
– Oceniam ten rok bardzo pozytywnie – mówił Krzysztof Wójtowicz, prezes spółki Port Lotniczy Lublin w Świdniku – Przez ten czas znacząco przyrósł nam ruch pasażerów, w niektórych miesiącach liczba podróżnych w stosunku do ubiegłego roku podwoiła się. Dla nas jest to kolejny krok do rozwoju naszej współpracy z przewoźnikiem.
W tej chwili samoloty węgierskich linii latają ze Świdnika na sześciu trasach do czterech europejskich krajów: do Wielkiej Brytanii, Holandii, Szwecji i Norwegii.
– Od pierwszego lotu Wizz z tego lotniska w 2012 roku przewieźliśmy ponad pół miliona pasażerów na naszych trasach w lubelskiej siatce połączeń – mówił Gabor Vasarhelyi, manager ds. komunikacji w Wizz Air.

Przedstawiciel węgierskiego przewoźnika przyjechał w minionym tygodniu do Świdnika z zapowiedzią kolejnego połączenia.
– Z wielką radością świętujemy dzisiaj pierwsze urodziny naszej bazy i ogłaszamy nową destynację z Lublina do Liverpoolu. Jesteśmy przekonani, że kolejne połączenie do Wielkiej Brytanii zyska popularność wśród naszych klientów – mówił Gabor Vasarhelyi.
Siódma trasa obsługiwana przez Wizz Air zainauguruje swoją działalność 21 maja przyszłego roku. Samoloty polecą do angielskiego miasta dwa razy w tygodniu, w środy i w niedziele. Już można rezerwować bilety. Ich ceny rozpoczynają się od 89 zł.
Liverpool kilka lat temu już gościł w siatce połączeń z podlubelskiego lotniska. Wówczas na tej trasie latały samoloty linii Ryanair. Przedstawiciele przewoźnika cały czas zapewniali, że połączenie cieszy się bardzo dużą popularnością, a samoloty są zapełnione w ok. 80 proc. Mimo to niemal z dania na dzień zapadła decyzja o zlikwidowaniu tej trasy.
– W naszej krótkiej historii mieliśmy kilka popularnych destynacji, które zostały zlikwidowany, ale my chcemy do nich wrócić – mówił Krzysztof Wójtowicz. – Bardzo nam brakuje połączeń do Gdańska i Wrocławia. Nie zapominamy również o północnych Włoszech czy Rzymie. Natomiast terminy uruchomienia tras ustalają przewoźnicy. My zabiegamy, żeby do wznowienia lotów doszło jak najszybciej.
W ostatnich miesiącach pojawiły się również informacje o zaawansowanych rozmowach w sprawie uruchomienia połączeń z Izraelem.
– Takie pogłoski słyszymy od lat, choć prawdą jest, że weszliśmy w nowy etap rozmów na ten temat, ale w tej kwestii również decyzja będzie należała do linii lotniczych – dodawał Krzysztof Wójtowicz.
Przedstawiciele lotniska tłumaczyli również, że cały czas prowadzą także negocjacje w sprawie uruchomienia połączeń do jednego z dużych lotnisk przesiadkowych. Nowy przewoźnik miałby zastąpić Lufthansę, która już pod koniec października zawiesi loty do Frankfurtu. Najprawdopodobniej w sezonie zimowym z Lublina nie polecimy również do Dublina, choć w tej sprawie nie ma jeszcze ostatecznego stanowiska linii Ryanair. (kal)

Najpierw Barcelona, potem większy terminal

Od grudnia tego roku pasażerowie będą mogli za to korzystać z połączeń do Barcelony. Loty uruchomi linia Small Planet, która obsługuje czartery z podlubelskiego lotniska. Natomiast na przyszły rok władze portu zapowiedziały również rozbudowę terminalu. Powiększeniu musi ulec hala odlotów, bo pasażerowie powoli przestają się w niej mieścić.