LKPS Politechnika Pszczółka ponownie lepszy w derby od Avii

W siatkarskich drugoligowych derby LKPS Politechnika Pszczółka ponownie pokonał świdnicką Avię. Sobotnie spotkanie w wypełnionej kibicami do ostatniego miejsca hali przy ul. Nadbystrzyckiej, w odróżnieniu od pierwszego ligowego pięciosetowego meczu obu naszych drużyn rozegranego 19 listopada w Świdniku, zakończyło się już w trzech partiach. Emocji jednak, tak jak przed trzema miesiącami, nie brakowało.
Zdecydowanym faworytem meczu byli akademicy. Gdy na początku pierwszego seta wicelider II ligi szybko odskoczył rywalom zza miedzy na 8:3, wydawało się, że odniesie szybkie i łatwe zwycięstwo. Tak jednak nie było. Avia postawiła się gospodarzom, ale by wygrać choć jednego seta, zabrakło trochę szczęścia i umiejętności.
Piotr Maj, szkoleniowiec świdniczan mimo porażki po meczu był zadowolony z postawy swojego zespołu: – Zagraliśmy dobre zawody. Szkoda trochę tych własnych, niewymuszonych błędów, bo wynik byłby o wiele korzystniejszy – wyznał po meczu.
Oba zespoły szczególnie sporo popełniły błędów w zagrywce, co rzutowało ostatecznie na poziom sobotnich zawodów,
– Uczulałem przed meczem zawodników, by nie patrzyli na tabelę, że będzie to trudne spotkanie i takie było. Może tych błędów było za wiele, ale takie są derby – przyznał Sławomir Czarnecki, trener LKPS.
Dla lublinian sobotnia potyczka była ostatnią w sezonie zasadniczym. Bez względu na wyniki ostatniej kolejki, która odbędzie się w najbliższy weekend, LKPS do fazy play-off i walki o I ligę przystąpi z drugiego miejsca.