Lublin gwiazdorzy u Machulskiego

Na ulicach Lublina pojawiła się kolejna ekipa filmowa. Tym razem to sam król polskich komedii – Juliusz Machulski realizuje u nas zdjęcia do swojego najnowszego filmu „Volta”.
Nowa komedia kryminalna ma być filmem podobnym do rozgrywającego się w Krakowie innego znanego filmu Machulskiego pt. „Vinci”. Tyle tylko, że tym razem to Lublin ma być jednym z filmowych bohaterów. Zarówno sam reżyser, jak i członkowie ekipy nie ukrywają zachwytu naszym miastem i życzliwością mieszkańców, z jaką się spotykają. – Czuję się tu jak na wakacjach, mimo że jestem w pracy – mówi Olga Bołądź, odtwórczyni jednej z głównych ról w „Volcie”. W kinowym obrazie pojawią się takie znane miejsca jak Kaplica św. Trójcy czy uliczki Starego Miasta. Zdjęcia realizowane były również w Nałęczowie, Kazimierzu nad Wisłą i Janowcu. Filmowy projekt ma wieńczyć obchody 700-lecia nadania Lublinowi praw miejskich. Premiera na pewno będzie miała miejsce w naszym mieście, ale jej data nie jest póki co znana. – To doskonały sposób na promocję Lublina. Zależy nam na tym, aby wśród innych ekip filmowych panowało przekonanie, że Lublin jest miastem, w którym dobrze kręci się filmy – mówi Krzysztof Komorski, zastępca prezydenta miasta Lublin.
Plejada aktorów
W filmie zagrają zarówno znani aktorzy (m.in. Katarzyna Herman, Andrzej Zieliński, Olga Bołądź, Małgorzata Buczkowska, Michał Żurawski), jak i stawiająca pierwsze kroki na dużym ekranie Aleksandra Domańska. Oprócz głównej akcji w filmie mają pojawić się cztery zabawne epizody rozgrywające się na przestrzeni dziejów – od XIV wielu do współczesności. Zobaczymy w nich: Tomasza Kota, Roberta Więckiewicza i Marcina Dorocińskiego. Nie zabraknie również aktorów z Lublina, m.in. Jacka Króla. Wszystkie plenery kręcone są w Lublinie , natomiast zdjęcia wnętrz zrealizowane zostaną w Warszawie i potrwają do początku października.

Szczegóły fabuły pozostają póki co tajemnicą. Na pewno – jak zapowiada reżyser – zobaczymy znanych aktorów w rolach, w jakich dotychczas nie występowali. W ubiegłym tygodniu na ulicy Staszica kręcono scenę otwierająca film, w której poznajemy trójkę bohaterów – „Viki”, którą gra Olga Bołądź, „Agę”, którą gra Aleksandra Domańska i „Dychę” w którego rolę wcieli się Michał Żurawski. Na ulicy zobaczyć można było strażników z psami poszukującymi zbiegłego więźnia. W jednym z podwórek na Staszica zlokalizowano „więzienie” z drutem kolczastym i budką strażnika. Ulica musiała być polewana wodą z beczkowozu, ponieważ w filmowym świecie niedawno spadł deszcz. Główną filmową role zagra w tej produkcji Andrzej Zieliński, a tytułowa „Volta” to właśnie jego filmowe nazwisko – Bruno Volta. – To, co w filmie robi Volta, jest na razie owiane tajemnicą – mówi reżyser. – Jest człowiekiem, który postanawia skorzystać z pewnej nadarzającej się okazji. Robi to – i z tego wynikają poważne konsekwencje – dodaje Andrzej Zieliński.
– Im mniej się mówi o treści na początku, tym jest ciekawiej – uzupełnia reżyser. Tym bardziej, że realizowany w Lublinie film będzie komedią kryminalną. Znaczącą rolę odegrają w nim kobiety, które będą miały wpływ na rozwój wydarzeń. Jedna z bohaterek w ścianie remontowanej kamienicy odnajdzie tajemniczy przedmiot bardzo ważny dla przebiegu akcji, który zobaczymy również w historycznych retrospekcjach. – Jestem feministą i lubię kryminały, gdzie kobiety ścierają się z mężczyznami – mówi reżyser. Pozostaje nam czekać na lubelską premierę. Filmowcy będą przebywać w naszym mieście do 7 września.

Będzie dalsza współpraca filmowa?

Reżyser Juliusz Machulski nie ukrywa swoich związków z Lublinem. Tu chodził do szkoły, nauczył się czytać, pisać i jeździć na rowerze, a jego rodzice grali w teatrze Osterwy. – Czuję się w jakieś części lublinianinem. Chcę żeby to miasto pokazało się w filmie z jak najlepszej strony – dodaje Machulski.
– Być może te pozytywne uczucia zostaną przełożone na jakiś inny projekt nie wyklucza dalszej współpracy na filmowym polu – prezydent miasta Krzysztof Żuk. W planach jest pomysł na serial o mieszkańcach Lublina: jedną z rodzin w nim występujących mogliby być krewni Julii Hartwig.
– Lublin dzięki wam jest barwny i inspirujący – dziękował filmowcom za udana współpracę Krzysztof Żuk. Koszt produkcji szacowany jest wstępnie na 5,3 mln zł z czego 900 tys. zł dopłaci lubelski ratusz w ramach Lubelskiego Funduszu Filmowego.
Emilia Kalwińska