Nie tak miał wyglądać początek wiosny

Kibice ze Świdnika liczyli w sobotę na wygraną swojego zespołu. Niestety, górą byli goście

Od porażki 1:2 z Podhalem Nowy Targ, sąsiadem z tabeli, rozpoczęli rundę wiosenną rozgrywek III ligi piłkarze Avii Świdnik. Kluczowe dla losów meczu okazało się kilkadziesiąt sekund, kwadrans przed końcowym gwizdkiem.
Wtedy to goście nie tylko zdołali wyrównać (Avia prowadziła po golu w doliczonym czasie pierwszej części Krystiana Mroczka), ale także zadać decydujący cios. Obie bramki dla Podhala zdobył 27-letni Ukrainiec Taras Jaworski. Urodzony we Lwowie zawodnik najpierw po ładnej akcji prawą stroną boiska pokonał precyzyjnym strzałem bramkarza Łukasza Gieresza, a następnie wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Sebastiana Orzędowskiego.
Po meczu Jacek Ziarkowski, trener Avii nie ukrywał złości na arbitra prowadzącego zawody. – Gdzie on tam zobaczył faul. Karny jak nic z kapelusza – wyznał szkoleniowiec, dodając, że remis nie skrzywdziłby żadnej z drużyn. W kolejnym meczu, w sobotę o godz. 13, Avia zmierzy się u siebie z JKS 1909 Jaroslaw. BAS

Avia Świdnik – Podhale Nowy Targ 1:2 (1:0)

Avia: Gieresz – Herda (86 Sołdecki), Mazurek, Maciejewski, Dykij, Wołos (76 Skowroński), Piekarski, Orzędowski, Czułowski (69 Bogusz), Mroczek, Białek.
Podhale: Sotnicki – Basta, Bedronka, Mikołajczyk, Silczuk – Piwowarczyk (58 Potoniec), Świerzbiński (89 Hreśka), Ligienza, Luberda (64 Jaworski), Komorek (90 Drobňák) – Nawrot.
Bramki: 1:0 Mroczek 45, 1:1 Jaworski 74, 1:2 Jaworśkyj 75 z rzutu karnego. Żółte kartki: Orzędowski, Mroczek, Piekarski (A.) oraz Ligienza, Bedronka, Komorek, Nawrot, Silczuk (P.). Sędziował: Piotr Burak (Zamość). Widzów: 600.