Mieszkańcy dwóch bloków w Dubecznie (gm. Hańsk) przygotowują się do zmian w sposobie ogrzewania swoich mieszkań. Dotychczas budynki były ogrzewane z kotłowni, w której spalany jest węgiel. Wkrótce ma się to zmienić. Przy blokach pojawiły się już skrzynki gazowe, a spółdzielnia przygotowuje się do uruchomienia nowego systemu.
Zmiana wzbudza zainteresowanie mieszkańców, szczególnie że sezon grzewczy zbliża się wielkimi krokami. Jedno z najczęściej zadawanych pytań dotyczy tego, ile po przejściu na gaz będą kosztować mieszkańców ogrzewanie i ciepła woda. Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Dubecznie Dariusz Kaczanowski zapewnia, że przy obecnych cenach gazu mieszkańcy nie powinni odczuć podwyżki rachunków z powodu zmiany sposobu ogrzewania. Nowa instalacja ma być oparta na dwóch piecach gazowych. Każdy z nich będzie ogrzewał jeden blok. Takie rozwiązanie ma ograniczyć straty związane z przesyłem ciepła. Jak wyjaśnia prezes spółdzielni, korzystniejsze mają być również warunki umowy z operatorem.
Na razie nie wiadomo dokładnie, kiedy mieszkańcy zaczną korzystać z ogrzewania gazowego. Piece nie zostały jeszcze zamontowane. Spółdzielnia bierze pod uwagę dwa terminy. Przełączenie może nastąpić pod koniec tego roku albo dopiero wiosną, po zakończeniu najbliższego sezonu grzewczego. Na decyzję wpływa między innymi zapas węgla, który znajduje się jeszcze w kotłowni. Cała inwestycja ma kosztować około 300 tysięcy złotych.
Dla spółdzielni zmiana oznacza nie tylko inwestycję w nową instalację, ale także zmianę sposobu funkcjonowania kotłowni. Po przejściu na gaz nie będzie już konieczności prowadzenia kotłowni w dotychczasowej formie i zatrudniania palaczy. Na szczęście nie oznacza to też likwidacji ich miejsc pracy, bowiem każdy z trzech pracowników kotłowni jest już na emeryturze i w spółdzielni dorabiał dodatkowo. Za to z pewnością inwestycja przyczyni się do poprawy jakości powietrza w sezonie grzewczym.











