Mogli wygrać, mogli przegrać

KŁOS GMINA CHEŁM – GÓRNIK II ŁĘCZNA 1:1 (1:1)
1:0 – Wałczyk (27), 1:1 – Wereszczak (38).


KŁOS: Porzyc – Stepaniuk, Kowalski, Poznański, Wojciechowski, P. Gierczak (80 Adamski), Flis, Wyrostek (60 Król), Huk, Wałczyk, Bala.
Obie drużyny rozegrały dobry mecz. – Postawiliśmy na atak, Górnik zresztą też i od samego początku spotkanie było otwarte. Obie drużyny stworzyły sobie po kilka bardzo dobrych sytuacji do zdobycia gola. Gorzej było już ze skutecznością – opowiada Andrzej Krawiec, trener Kłosa.

Gospodarze już w 4 min. mogli wyjść na prowadzenie. Sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali nie wykorzystał Patryk Gierczak. Prowadzenie Kłosowi dał strzał Arkadiusza Wałczyka, ale kilkanaście minut później wyrównał Ukrainiec Jurij Wereszczak. – Widać było, że remis nie interesuje żadnej z drużyn. Pod bramkami było naprawdę gorąco. W drugiej połowie gości dwukrotnie przed utratą gola ratował słupek. Strzelali Przemysław Huk i Paweł Król. Górnik też miał swoje sytuacje. To dobry zespół, nie dziwię się, że wiosną regularnie zdobywa punkty. Do Rożdżałowa przyjechał naprawdę w mocnym składzie, z kilkoma zawodnikami, którzy mają na koncie grę w I lidze, a nawet ekstraklasie. Z przebiegu gry remis nie krzywdzi żadnej z drużyn. Dziś mogliśmy to spotkanie wygrać, ale również mogliśmy je przegrać – dodaje A. Krawiec. (s)