Jeziora Moszne i Długie, położone w sercu Poleskiego Parku Narodowego, praktycznie wyschły. Tam, gdzie jeszcze niedawno była tafla wody, ptaki i owady, dziś pozostał przygnębiający widok. Pracownicy parku alarmują, że susza hydrologiczna utrzymująca się od kilku lat wciąż się pogłębia, a wraz z wodą znikają warunki do życia dla wielu cennych gatunków.
Poleski Park Narodowy zamieścił na swoim Facebooku filmik, na którym widać przejmujące obrazki niemal całkowicie wyschniętego jeziora, a pracownicy Parku mówią, jak dramatyczna staje się sytuacja. Oba jeziora są płytkie, bezdopływowe i zasilane jedynie wodą z opadów. Szczególnie ważna jest śnieżna zima, bo pokrywa śnieżna działa jak naturalny magazyn wody. Gdy opadów brakuje, a latem temperatury są wysokie, woda bardzo szybko znika z krajobrazu.
W tym roku sytuacja jest wyjątkowo zła. Na jeziorze Długim najwyższy poziom wody zanotowany w styczniu wynosił 36 cm, a obecnie wskaźnik pokazuje zaledwie około 6 cm. Jezioro praktycznie opustoszało – nie ma ptaków ani owadów, które wcześniej unosiły się nad taflą wody. Wysycha również otaczające je torfowisko.
Brak wody uderza także w chronione gatunki. Pracownicy parku wskazują m.in. na aldrowandę pęcherzykowatą oraz żółwia błotnego, dla których dalszy ubytek wody oznacza zagładę.
Poleski Park Narodowy próbuje zatrzymać każdą możliwą ilość wody. Budowane i remontowane są tamy, progi piętrzące, groble i przepusty, zasypywane są też rowy melioracyjne. Wszystko po to, by woda, która pojawi się jesienią, zimą i wiosną, pozostała na terenie parku jak najdłużej.
Dla turystów korzystających z popularnych ścieżek edukacyjnych widok jest dziś coraz bardziej przygnębiający. Zamiast jezior i tętniących życiem mokradeł oglądają krajobraz wysuszony przez wieloletni niedobór wody. fot. PPN




