Na pierwszy punkt musimy jeszcze poczekać

Motor w czterech meczach zdobył tylko jednego gola. Może gdyby w sobotnim spotkaniu z Wisłą Kraków zagrał Szymon Rak (na zdjęciu w potyczce z zawodnikami Pogoni Szczecin) bilans zarówno bramkowy jak i punktowy lubelskiej drużyny byłby o wiele lepszy

Młodzi piłkarze Motoru Lublin w sobotnim meczu 4. kolejki Centralnej Ligi Juniorów, rozegranym na bocznym boisku Areny Lublin, przegrali 0:1 z Wisłą Kraków. Podopieczni trenera Tomasza Jasika wciąż nie zdobyli w rozgrywkach punktu, ba w trzecim meczu przed własną publicznością nie potrafili zdobyć gola!

Zwycięską bramkę dla Wisły w 30. minucie spotkania zdobył Kacper Laskoś.

– Nie wypełniliśmy naszego planu na ten meczu – mówi o sobotnim meczu Tomasz Jasik, trener Motoru. – Boli to, że znowu straciliśmy bramkę po stałym fragmencie gry. Graliśmy bojaźliwie, było za dużo kalkulowania. Byliśmy niekonsekwentni w defensywie, choć wciąż lepiej wygląda nasza gra w obronie, niż w ataku. Po przerwie wyglądało to trochę lepiej, zeszło z nas ciśnienie i do końca wynik mógł ulec zmianie. Wciąż potrzebujemy punktu, który pozwoli nam się przełamać – dodaje szkoleniowiec juniorów lubelskiego klubu.

Motor obok Ruchu Chorzów i Elany Toruń jest zespołem, który w rozgrywkach Centralnej Ligi Juniorów nie zdobył jeszcze punktu. Lublinianie oprócz sobotniego meczu z Wisłą Kraków przegrali również u siebie z Legią Warszawa 0:2 i Pogonią Szczecin 0:4, a także na wyjeździe z Lechem Poznań 1:2.

W kolejnym meczu Motor 2 września zmierzy się na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław, zespołem zajmującym w tabeli CLJ szóste miejsce.
MAG

Motor Lublin – Wisła Kraków 0:1 (0:1)

Motor: Łakota – Kopyciński (60 Rybak), Kraśniewski, Dobrzyński, Baryła – Kobus (60 Gontarz), Zieliński (70 Sobstyl), Kołoczek, Kumoch (70 Pryliński), D’Apollonio – Dusiło.
Bramka – Laskoś 30.
Żółte kartki dla Motoru: Baryła, Dusiło, Kumoch, Sobstyl.