Na straconej pozycji…

GÓRNIK II ŁĘCZNA – VICTORIA ŻMUDŹ 11:1 (6:0)


1:0 – Talimdzioski (11), 2:0 – Aftyka (25), 3:0 – Szewczyk (27), 4:0 – Szewczyk (28), 5:0 – Karbowy (30), 6:0 – Szewczyk (40), 7:0 – Aftyka (65), 8:0 – Suchanek (67), 9:0 – Orysz (80), 9:1 – Krzyżak (82), 10:1 – Suchanek (84), 11:1 – Greniuk (86).
VICTORIA: Furtak – Brodalski (72 Janusz), Gregorowicz (60 Żmuda), Wagner, Grądzki, Krzyżak, Zwolak (68 Sz. Sawa), Kasprzycki, Furta, Misztal (64 Frąc), Pakuła.
Mecz w Łęcznej został rozegrany na sztucznej nawierzchni. Fakt ten miał duży wpływ na przebieg spotkania, a także końcowy wynik. Piotr Moliński, trener Victorii, nie ukrywa, że rozgrywanie spotkań mistrzowskich na sztucznej trawie nie ma najmniejszego sensu. – Nie wszystkie drużyny mają stały dostęp do boiska ze sztuczną nawierzchnią. Górnik trenuje na sztucznym boisku, więc dziś na takiej nawierzchni czuł się jak ryba w wodzie. To boisko nie było naszym sprzymierzeńcem. W dodatku w składzie zabrakło Pogorzelca, Kamil Sawy i Paskiva – dodał szkoleniowiec Victorii.(s)