Nie przyjdą na sesję, nie dostaną diety

Czy się stoi, czy się leży, dieta się należy – to powiedzenie w najbliższym czasie w radzie powiatu krasnostawskiego stanie się nieaktualne. Radny, który nie weźmie udziału w pracach komisji czy sesji, nie dostanie wynagrodzenia. I nie będzie żadnego tłumaczenia, bo dieta jest rekompensatą za utracone zarobki w pracy.

Na poniedziałkowej sesji rada powiatu krasnostawskiego przyjmie nową uchwałę w sprawie wypłacania diet radnym. Zmiany dotyczą tym razem nie kwot, a zasad. Otóż radni, którzy nie będą brać udziału w posiedzeniach komisji czy sesji, nawet jeśli swoją nieobecność usprawiedliwią, stracą. Wysokość diety zostanie im potrącona o 10 procent za każdą absencję. To nie wszystko. Radny, który pójdzie na dłuższe zwolnienie lekarskie, czy też wyjedzie na miesiąc lub dłużej, nie dostanie nawet złotówki.

Do tej pory radnym za udział w sesjach czy komisjach przysługiwały diety w formie zryczałtowanej, w kwocie zróżnicowanej w zależności od pełnionej funkcji w radzie. Owszem, były potrącenia za nieobecności, ale radny zawsze miał możliwość usprawiedliwić swoją absencję.

– Chodzi o to, że radny dostanie dietę wtedy, gdy wykonuje swoje obowiązki – wyjaśnia Marek Piwko, przewodniczący rady powiatu krasnostawskiego. – Radni muszą pamiętać, że zostali wybrani przez mieszkańców, by pracować na ich rzecz oraz regionu, który reprezentują.

Sama dieta ma charakter rekompensacyjny i stanowi ekwiwalent utraconych korzyści, jakich radny nie uzyskuje w związku z wykonywaniem mandatu. Jednym słowem jest zadośćuczynieniem za utracone zarobki w pracy.

Przewodniczący rady powiatu krasnostawskiego otrzymuje 3 006 zł, nieetatowy członek zarządu – 2 791 zł, wiceprzewodniczący rady – 2 362 zł, przewodniczący komisji stałej – 2 147 zł, wiceprzewodniczący komisji – 1 932 zł, a radny niepełniący żadnej funkcji w radzie – 1 717 zł. (d)

News will be here