Niefart Victorii

POLESIE KOCK – VICTORIA ŻMUDŹ 1:1 (0:0)
0:1 – Ścibior (84), 1:1 – Góral (86 karny).
VICTORIA: Wasyniuk – Brodalski, Wagner, Paskiv (66 Rzążewski), Struk, Pogorzelec, Tywoniuk (78 Kasprzycki), Misztal (74 Żmuda), Ścibior, Sawa, Furta.
– Wracamy z Kocka z niedosytem – powiedział po ostatnim gwizdku sędziego Piotr Moliński, trener Victorii Żmudź. – Powinniśmy to spotkanie wygrać, bo zwłaszcza w drugiej połowie byliśmy zespołem wyraźnie lepszym
Victoria bardzo dobrze rozpoczęła mecz. Już w 10 min. Jurij Furta miał stuprocentową sytuację do zdobycia gola, której nie wykorzystał. Minutę później Furta urwał się obrońcom Polesia, znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali i został sfaulowany w polu karnym. Sędzia podyktował jedenastkę, do której podszedł sam poszkodowany. Bramkarz Polesia wyczuł intencje strzelca odbił piłkę, ta trafiła w słupek i ponownie w ręce golkipera gospodarzy. To nie pierwszy zmarnowany karny przeciwko Polesiu. W minionym sezonie Victoria w jednym meczu z tą drużyną zaprzepaściła aż trzy jedenastki! Niefart…
– Do tego momentu byliśmy zespołem lepszym, ale po niewykorzystanym karnym w naszej grze coś się zacięło. Spotkanie wyrównało się, Polesie stworzyło kilka okazji, jednak do przerwy gole nie padły. Po zmianie stron dominowaliśmy zdecydowanie. Mieliśmy miażdżącą przewagę i kilka bardzo dobrych okazji do strzelenia gola, ale skuteczność nie była naszą najmocniejszą stroną – mówi P. Moliński.
Wreszcie w 84 min. dalekie podanie od Dominika Struka przejął Damian Ścibior. Po zderzeniu się z bramkarzem, który wybiegł na szesnasty metr, futbolówka spadła pod nogi Kamila Sawy. – Kamil dobrze zachował się, zauważył lepiej ustawionego Ścibiora, który pewnie trafił do siatki – relacjonuje szkoleniowiec Victorii. – Dopiero po utracie bramki Polesie ruszyło do przodu. W 86 min. nasz obrońca poślizgnął się w polu karnym upadł na przeciwnika, obaj znaleźli się na murawie i sędzia odgwizdał jedenastkę. Remis jest dla nas wynikiem mocno krzywdzącym, bo z przebiegu gry zasłużyliśmy na trzy punkty. Za tydzień jedziemy do Hrubieszowa. Jeśli zagramy tak, jak w drugiej połowie w Kocku, o wynik można być spokojnym – dodaje P. Moliński. Mecz Unia – Victoria odbędzie się w niedzielę 2 kwietnia o 14.00.(s)