Niesamowita pogoń startowców

Mecz koszykarzy TBV Start Lublin z Miastem Szkła Krosno na długo pozostanie w pamięci lubelskich kibiców. Wszystko za sprawą nieprawdopodobnej ostatniej kwarty, w której „czerwono-czarni” zdołali nie tylko odrobić straty, ale i przechylić szale zwycięstwa na swoją korzyść. Lublinianie przez końcowych sześć minut zdobyli aż 17 punktów, podczas gdy rywale ani razu nie trafili do kosza!
Przez blisko 35 minut sobotniego starcia gospodarzom szło jak po grudzie. Krośnianie bardzo szybko wypracowali sobie przewagę. Od początku spotkania bardzo dobrze radził sobie Kareem Maddox i to głównie dzięki niemu goście prowadzili nawet 14:5. Straty trójkami starali się zmniejszać Nick Kellogg i Nick Covington, ale to było za mało na rozpędzonych zawodników trenera Michała Barana.
W drugiej kwarcie, po serii 9:0 i po pierwszej w tym meczu „trójce“ Chrisa Czerapowicza przyjezdni wygrywali już 41:34. Gdy w trzeciej kwarcie w pewnym momencie strata naszych koszykarzy do rywali wynosiła aż trzynaście punktów, wydawało się, że już nic nie odmieni losów spotkania i 15. porażka w 18. meczu stanie się faktem.
Jeszcze sześć minut przed końcem, po celnym rzucie wolnym Seida Hajricia Miasto Szkła wygrywało 63:51. To, co stało się później, było nieprawdopodobne. Przebojowym wejściem pod kosz Douga Wiggins, a chwilę potem „trójką”, a także celnym rzutem Jakuba Dłoniaka lublinianie drastycznie zmniejszyli straty.
Kolejne punkty Wigginsa, jedyne w tym spotkaniu – ale kluczowe – trafienie Jarosława Trojana oraz zabójcza trójka Pawła Kowalskiego dały w końcu startowcom upragnione prowadzenie! Przysłowiowym gwoździem do trumny krośnian była celna dobitka „Kowala” po nieudanym wolnym Trojana.
– Panowie, słowa uznania. Nie jest sztuką wygrać, gdy idzie. Sztuką jest to zrobić, gdy mamy pod górkę – mówił po spotkaniu do zawodników w szatni Arkadiusz Pelczar, prezes lubelskiego klubu.
Najlepszym zawodnikiem w sobotnim meczu w zespole TBV Start był Doug Wiggins, który zanotował 13 punktów, dziewięć zbiórek i cztery asysty. Po 12 punktów dodali Paweł Kowalski i Stefan Balmazović.
W zespole gości 21 punktów i 16 zbiórek zapisał na swoim koncie Kareem Maddox.

TBV Start Lublin – Miasto Szkła Krosno

68:63 (22:25, 15:19, 10:14, 21:5)
TBV Start: Wiggins 13 (1×3), Balmazović 12 (1×3), Kellogg 6 (2×3), Trojan 2, Ciechociński oraz Kowalski 12 (2×3), Dłoniak 10 (2×3), Covington 8 (2×3), Bonarek 5 (1×3), Jankowski, Dziemba 0.
Krosno: Maddox 21, Rduch 10 (2×3), Czerapowicz 7 (1×3), Woolridge 4, Hajrić 2 oraz Pita 8 (2×3 Dłuski 4, Wykła 3, Bręk 2, Oczkowicz 2.
Sędziowali: Maliszewski, Koralewski i Nowicki. Widzów: 2600.

86 sekund tylko przez tyle czasu w sobotnim, zwycięskim meczu Start prowadził z zespołem z Krosna

W statystyce

Start Miasto Szkła
68 punkty 63
17 po stratach 6
24 spod kosza 36
10 drugiej szansy 14
13 po szybkim ataku 10
35 zmienników 19
44,4 % za 2 40,4
31,4 % za 3 20,8
64,7 % za 1 66,7
37 zbiórki 50
9 z. atak 19
28 z. obrona 31
10 straty 14