Niespodzianka w Rożdżałowie

KŁOS GMINA CHEŁM – SOKÓŁ ADAMÓW 1:2 (0:1)


0:1 – Borkowski (36), 0:2 – Baran (54 karny), 1:2 – Flis (63)
KŁOS: Porzyc – Adamski (70 Wojciechowski), Kowalski, Poznański, Stepaniuk, Bańkowski (46 Bryk), Flis, Bala, Huk (55 Chmiel), Wałczyk (80 Gierczak), Drzewiecki.
W Wielką Sobotę Kłos podejmował w Rożdżałowie walczący o utrzymanie w IV lidze Sokół Adamów. Podopieczni Andrzeja Krawca byli faworytami i dość niespodziewanie przegrali. – Chyba trochę zlekceważyliśmy rywala, goście byli bardziej zdeterminowani i to się na nas zemściło – przyznał po ostatnim gwizdku Krawiec. Sokół nie stworzył sobie zbyt wielu okazji do zdobycia gola, ale bez skrupułów wykorzystał błędy gospodarzy. Bramka na 0:1 padła po tym, jak Kłos atakował i głupio stracił piłkę w środku pola, a gol na 0:2 padł po karnym sprokurowanym przez Łukasza Adamskiego. – Próbowaliśmy odrabiać straty, zdobyliśmy bramkę kontaktową, ale później brakowało nam szczęścia – mówi Krawiec. Dobrych okazji na 2:2 nie wykorzystali m.in. Stepaniuk i Bryk. – Nie załamujemy się, musimy wyciągnąć wnioski z tej porażki, być bardziej skoncentrowani i ambitniejsi, a na pewno będziemy jeszcze wygrywać – podsumowuje trener Kłosa. (kg)