Niespodzianka w Żmudzi

VICTORIA ŻMUDŹ – LUBLINIANKA LUBLIN 1:0 (0:0)
1:0 – Furta (73 wolny).


VICTORIA: Wasyniuk – K. Sawa, Pogorzelec, Wagner, Grądzki (78 Kołodziejczyk), Tywoniuk, Sołtysiuk, Misztal (90 Żmuda), Furta, Fornal, Frąc (70 Olejniczak).
– Moja drużyna potrafi się wyjątkowo zmobilizować na mecze z wymagającymi przeciwnikami. Wiedzieliśmy, jak trudnym rywalem będzie Lublinianka, nie mniej jednak, podeszliśmy do tego spotkania bardzo zmotywowani z dużą wiarą w końcowy wynik. Po ostatnich perturbacjach, mam tu na myśli nieszczęsny mecz z Ładą, potrzebowaliśmy zwycięstwa z mocnym przeciwnikiem. Cieszymy się z trzech punktów, mam nadzieję, że dobrą grę podtrzymamy w kolejnych meczach w Werbkowicach z Kryształem i u siebie z Powiślakiem Końskowola – powiedział po meczu Piotr Moliński, trener Victorii.
Pierwsza połowa meczu była na remis. – Obie drużyny poszły na wymianę ciosów, miały sytuacje podbramkowe, ale nic nie wpadło. Tak więc do przerwy wynik 0:0 raczej sprawiedliwy – opowiada P. Moliński.
Po zmianie stron Victoria w dalszym ciągu umiejętnie broniła dostępu do własnej bramki i gdy tylko nadarzyła się okazja, groźnie kontrowała. W 73 min. po faulu na Mateuszu Tywoniuku sędzia podyktował rzut wolny. Ładnym strzałem z dystansu popisał się Jurij Furta, piłka wpadła w okienko i gospodarze prowadzili 1:0. Lublinianka ruszyła odrabiać straty. – Mimo że rywal atakował, utrzymaliśmy korzystny wynik do ostatniego gwizdka sędziego. To pokazuje, że jesteśmy w stanie dowieźć zwycięstwo do końca również z mocnym przeciwnikiem. Zwycięstwo cieszy tym bardziej, że przed meczem ze składu wypadli Paskiv, Krzyżak, Brodalski i Makowski. Z konieczności na środku obrony obok Roberta Wagnera wystąpił Tomasz Pogorzelec i muszę przyznać, że obaj rozegrali bardzo dobre zawody – chwali swoich podopiecznych trener Moliński. Zwycięstwo Victorii nad wyżej notowanym przeciwnikiem to z całą pewnością spora niespodzianka.
Przed Victorią wyjazdowy mecz z Kryształem Werbkowice, który odbędzie się w niedzielę 15 bm. o 14.00.(s)