Nowe wybory we Włodawiance

Wybory władz jednego z najstarszych klubów w województwie lubelskim, Włodawianki, trzeba powtórzyć. Odbędą się one w środę 31 stycznia o 16.00 w sali konferencyjnej Starostwa Powiatowego we Włodawie. Może w końcu w klubie zapanuje porządek? Oby, bo najwyższy czas podpisać umowy z zawodnikami, potencjalnymi sponsorami czy też przystąpić do konkursów na samorządowe dotacje.


Przypomnijmy, 28 października ubiegłego roku walne zgromadzenie członków MLKS Włodawianka wybrało zupełnie nowy zarząd klubu. Osoby, które znalazły się we władzach, nie miały nic wspólnego z ustępującym zarządem, na czele którego stał prezes Ryszard Nilipiuk. 9-osobowy zarząd miał zebrać się najpierw 6 listopada, potem 11 listopada, ale do spotkań nie doszło, bo nie został wypracowany kompromis. Ostatecznie członkowie władz Włodawianki spotkali się 15 listopada. Po raz pierwszy i ostatni w 9-osobowym składzie. W końcu na prezesa wybrano Arkadiusza Gaja. Wybrano też dwóch wiceprezesów. Zostali nimi Leszek Kuczyński i Daniel Ryl. Funkcję sekretarza klubu powierzono Grzegorzowi Klimkowiczowi. Trzech innych członków zarządu nagle zrezygnowało z zasiadania we władzach klubu. Szybko jednak wyszło na jaw, że wyboru zarządu dokonano prawdopodobnie z naruszeniem statutu. Zgodnie z nim, nowych członków przyjmuje zarząd klubu. Na walnym zebraniu jednak kilkanaście osób złożyło deklaracje członkowskiej i wzięło udział w obradach, m.in. w wyborze nowych władz. Nadzór, czyli starosta włodawski, wskazał uchybienia i nakazał ponowne zwołanie walnego zebrania.
MLKS Włodawianka Włodawa wszystkich członków klubu na zaprasza nadzwyczajne walne zebranie, które odbędzie się w środę 31 stycznia br. o 16.00 w sali konferencyjnej Starostwa Powiatowego we Włodawie. W trakcie zebrania odbędą się wybory nowych władz klubu. Taka lakoniczna informacja ukazała się na stronie Facebooka MLKS Włodawianka, 16 stycznia.
Czy po walnym we Włodawiance zapanuje porządek? Trudno powiedzieć, bo do klubu niepotrzebnie, co podkreślają sympatycy, wdarła się polityka. Kilka osób w roku wyborczym „przyklejając się” do klubu próbuje zbić kapitał polityczny. Sęk w tym, że większość z nich, a może i wszystkie, o czym mówią włodawscy kibice, nie mają żadnego doświadczenia w działalności sportowej. Włodawską piłkę nożną należy zbudować od podstaw! Żeby kibice piłkarscy we Włodawie za kilka lat mogli pasjonować się meczami na poziomie czwartej ligi, w klubie muszą powstać program szkolenia dzieci i młodzieży oraz grupy naborowe w każdym roczniku. By tak się stało, samorządy muszą przekazać więcej pieniędzy na szkolenie, bo za darmo, albo przysłowiową „czapkę gruszek” nikt nie zechce z młodzieżą pracować. Wydaje się, że dopóki włodawscy włodarze, i ci, co teraz tak bardzo chcą działać w klubie tego nie zrozumieją, we Włodawiance przez najbliższe lata nic się nie zmieni. Niby gorzej już być nie może, ale… (s)