Nie o wszystkich wiesz, a o niektórych powinieneś – polskie lotniska

W Polsce działa 15 portów lotniczych, z czego przeciętny Polak potrafi wymienić może 5. na pewno lotnisko Okęcie, krakowskie Balice, a może też gdański port lotniczy im. Lecha Wałęsy, poznańską Ławicę i… Radom. Te ostatni słynie z, delikatnie mówiąc, niewielkiego natężenia ruchu, ale wcale nie zamyka stawki. 

Spójrzmy na ogon

Jeśli Radom, port lotniczy skądinąd zupełnie zbędny, kosztowny i słusznie będący tematem żartów, zasłużył na swoją opinię, to co powiedzieć o lotniskach w Zielonej Górze lub Olsztynie? To są lotniska, które obsługują kilkudziesięciu pasażerów tygodniowo, a zdarza się, że i w skali miesiąca nie ma ich 100, a całą statystykę ciągną w górę równie nieliczne czartery.

Porty lotnicze ciągnące się w ogonie tabeli kosztują budżet miliardy złotych. Oczywiście oficjalnie dyrektorzy portów bronią się jak mogą, ale przy kilkuset, a nawet kilku tysiącach pasażerów rocznie nie mają szans na wyjście z tego z twarzą. Aż dziw bierze, że w takiej atmosferze można było wpaść na szalony pomysł budowy Centralnego Portu Lotniczego. A przecież tę funkcję może pełnić któreś z mniej popularnych lotnisk, co wyszłoby taniej, lepiej i rozsądniej.

Duże, ale zapomniane

W Polsce są też lotniska, które działają całkiem dobrze, ale jest o nich niezbyt głośno. Okęcie jest z zasady znane, Kraków zrobił sobie potężną reklamę, ale o Wrocławiu mówi się mało, mimo że generalnie radzi sobie nieźle (mimo spadków w ostatnich dwóch latach). Lokalnie znane są jeszcze Pyrzowice, mimo że tutaj bardzo duży udział w statystykach mają czartery. Zapomniany jest również Modlin, port lotniczy o bardzo dziwnej charakterystyce. Dlaczego dziwnej?

Przede wszystkim dlatego, że jest najmłodszym z lotnisk o tym standardzie. Nieźle wyposażonym i ze sporym potencjałem (a że niewykorzystanym, to trzeba już o to pytać władze lokalne). Modlin był znany w czasie budowy, a później w czasie zamknięcia spowodowano partacką robotą na pasie. A dziś? Dziś jest piątym co do wielkości ruchu portem w kraju, a przecież operuje na nim w zasadzie tylko jeden przewoźnik.

Cichy sukces Modlina

Po głośnych porażkach w czasie budowy i wymuszonego remontu lotniska w Modlinie, sprawa przycichła. Powoli, swoim rytmem rozbudowywana była siatka połączeń, która liczyła będzie niedługo prawie 60 różnych kierunków, w tym parę sezonowych. W tle budowane były parkingi (w tym długoterminowe), zmieniało się też samo lotnisko (https://modlinparking.pl/lotnisko/), zmieniało się właściwie wszystko dookoła. Modlin sprawnie odbudował swoją pozycję i szybko idzie dalej. Wiele wskazuje na to, że w 2017 roku może już poważnie zagrozić pozycji Katowic na liście najintensywniej eksploatowanych portów. A co dalej? Jeśli ta tendencja się utrzyma, to przyszłość może być jeszcze ciekawsza!

Materiał sponsorowany

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here