Ogniwo bez szans

OGNIWO WIERZBICA – GRANICA DOROHUSK 0:2 (0:0)
0:1 – Zwolak (55), 0:2 – Piorun (78).
OGNIWO: Zagraba – Kwiatkowski, Pilipczuk, Nowaczek, Zalewski, Szanfisz (68 Welter), M. Kołtun, I. Hanc (68 Kłos), Stańczuk (65 Krupski), Kaszczuk (40 Łukiewicz), P. Bąk. Trener – Sebastian Kogut.
GRANICA: Kopeć – Ruszkiewicz, Zwolak, Świderski, Niemiec (88 Bieniuk), Furmanik, Garbacz, Olender, Chmiel, Miksza, Piorun. Trener – Stanisław Cybulski.
Sędziowali: Rękas oraz Romanowski i Misztal.

Ogniwo było bezradne w starciu z coraz lepiej grającą Granicą. – Zagraliśmy bardzo słabe zawody, goście wygrali zasłużenie, mogli nam strzelić więcej bramek – przyznał po ostatnim gwizdku Artur Wawruszak, kierownik zespołu z Wierzbicy. Ogniwo praktycznie nie zagrażało bramce gości. Jedynie w 25 min. Szanfisz groźnie uderzył z 7 metrów, ale piłka minimalnie minęła słupek bramki Kopcia. – Naszym najlepszym dziś piłkarzem był bramkarz, który dwa razy wygrał sytuacje sam na sam z zawodnikami z Dorohuska – dodaje Wawruszak. Nastroje w Wierzbicy kiepskie, a w Dorohusku zapanowała radość, bo były IV-ligowiec został nowym liderem chełmskiej okręgówki. – Cała drużyna zagrała dziś bardzo dobrze i wszyscy zasługują na pochwałę – mówi Stanisław Cybulski, trener Granicy. Co prawda do przerwy było bez bramek, ale mecz wcale nie był wyrównany. Olender dwa razy trafił w słupek, dwa razy też trafiliśmy do siatki, ale ze spalonych i sędzia bramek nie uznał. W 15 i 18 min. dwóch dogodnych okazji nie wykorzystał też Miksza.
Zasłużony gol dla gości padł dopiero w 55 min., a Zagrabę pokonał były kolega z drużyny Bartłomiej Zwolak. – Huknął z ponad 35 metrów! – podkreśla Cybulski. Gospodarzy dobił niezawodny Dawid Piorun. – Strzelił do pustej bramki kończąc bardzo dobrą akcję całego naszego zespołu – relacjonuje Cybulski. (kg)