Ogniwo górą w Rejowcu

UNIA REJOWIEC – OGNIWO WIERZBICA 2:3 (2:2)
0:1 – Knot (26), 0:2 – Skorupski (27), 1:2 – Niezbecki (29), 2:2 – Kwiatosz (40), 2:3 – Chlebiuk (84).


UNIA: Maciejewski – Pawlicha, Kloc, Szczepanik, Kozaczuk, Czajka, Niezbecki (68 Sąsiadek), Karauda, Kwiatosz, Czerwiński, Górny. Trener – Tomasz Sąsiadek.

OGNIWO: Tkaczyk – Kłos (80 Skrochocki), Pilipczuk, Jędrzejuk, Nowaczek, Szanfisz, Skorupski, Remiś (65 Chlebiuk), Knot, Gałecki (60 Stańczuk), Bąk. Trener – Sławomir Skorupski.

Ciekawy mecz obejrzeli kibice w Rejowcu. W pierwszej połowie w cztery minuty piłka aż trzy razy wpadała do siatki. – Pierwsze dwa gole w dwie minuty udało się strzelić nam, Unia szybko jednak odpowiedziała – mówi Artur Wawruszak, kierownik zespołu z Wierzbicy. Wawruszak podkreśla, że wszystkie bramki jakie padły przed przerwą wynikały z błędów obrony i bramkarzy obu zespołów. – Sporo było niefrasobliwości w defensywie naszej i gospodarzy – zauważa. Po zmianie stron to goście przejęli jednak kontrolę nad meczem. Atakowali, atakowali, ale byli nieskuteczni.

Pod bramką zawodzili Knot, czy Gałecki. – Zwycięskiego gola, strzelił dla nas, taka ciekawostka, najmniejszy na boisku Chlebiuk, i to głową – mówi Wawruszak. – Myślę, że z przebiegu meczu zasłużyliśmy na trzy punkty – podkreśla. – Po raz kolejny zabrakło nam skuteczności, sam Karauda mógł dziś zdobyć dwa gole – komentuje Zbigniew Rumuński, prezes Unii. (kg)